Letam jana žyvie ŭ Antarktydzie, a na zimu pryjazdžaje siudy, u pušču, kab daryć ludziam navahodni nastroj i padarunki, dapamahać raźbirać vialikuju poštu. Apošnija hady Śniahurka pryjazdžaje ŭ pušču nie adna, a sa śvitaj — matuchnaj Zimoj, a jašče z Zaviejaj, Ściužaj i Miacielicaj, i ŭsie jany ŭ zimovyja miesiacy samaaddana pracujuć u pamieści na karyść zimovaj kazki. Voś i siońnia doŭhačakanyja hości zavitali ŭ pušču, sustrelisia paśla doŭhaj razłuki ź Dziadulem Marozam.

Kazačny Dzied sustreŭ ich la varot svajoj rezidencyi:

— Jak ja sumavaŭ biez vas, jak čakaŭ! Šmatlikija hości našy, darosłyja i dzieci, taksama čakali. Prachodźcie i dałučajciesia da našaha śviata! 

Śniahurka, jakaja biez spravy ŭ svajoj chałodnaj letniaj kvatery nie siadzieła, a rychtavała padarunki, adrazu ŭziałasia za rabotu. Usich sustrakała, pryviačała, na dobryja słovy nie skupiłasia. Śviata, jakoje nazvali «Biełaviežskaja kazka», razharnułasia pa ŭsim majontku. Udzielniki fiestyvalu animataraŭ i teatraŭ hulni «Dobryja čaraŭniki» sabrali mnostva hledačoŭ, dałučyli haściej da sapraŭdnaj fiejeryčnaj dziei. Tut usie śpiavali, tancavali, a hałoŭnaje, uśmichalisia razam. Samadziejnyja kalektyvy, jakija vystupali na impravizavanaj scenie, taksama zadavali śviatočny nastroj. Maršam prajšoŭ arkiestr Dziadoŭ Marozaŭ.

Hości z zadavalnieńniem hulali pa rezidencyi, cudy tut čakajuć ledź nie na kožnym kroku. La čaroŭnaha młyna možna zahadać žadańnie, ale pierad hetym treba paprasić młyn pieramałoć usio drennaje. I młyn pasłuchaje i pieramiele… A ŭžo potym na palanie 12-ci miesiacaŭ paprasić zastupnictva ŭ svajho čaroŭnaha miesiaca. Biełaviežskaja pušča zachoŭvaje šmat roznych tajamnic i sakretaŭ, tamu atmaśfiera ŭ lasnym carstvie asablivaja. Tut možna atrymać padarunak, a možna i zrabić padarunak. Tady jaho raźmieściać u Skarbnicy, i kožny zmoža ŭbačyć, jakija pryhožyja rečy robiać svaimi rukami hości ŭ padarunak navahodniamu čaraŭniku, jakija niezvyčajnyja pryvoziać zvanočki — Dziadula sabraŭ ich cełuju kalekcyju. 

Hości z zadavalnieńniem naviedvajuć usie cikavostki rezidencyi, a taksama častujucca čajem na travach, blinami i roznaj smakatoj.

Nastaŭnica z Bresta Volha Babko pryjechała ź dziećmi:

— Dzieci u zachapleńni, jany čakali sustrečy ź Dziedam Marozam i Śniahurkaj, my jechali za navahodnim nastrojem, i my jaho atrymali, a jašče — zarad viesiałości i badzioraści.

Fota z archiva, nosiać ilustracyjny charaktar

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?