Andreja Novikava zatrymali 6 červienia ŭ vioscy Prusy, što ŭ Pastaŭskim rajonie Viciebskaj vobłaści. Tam jon žyvie z žonkaj i dźviuma dočkami. Zatrymali Andreja za ŭdzieł u pikiecie pa zbory podpisaŭ za Śviatłanu Cichanoŭskuju, jaki paličyli niesankcyjanavanym masavym mierapryjemstvam. Užo bolš za try miesiacy mužčyna siadzić u SIZA №1 u Minsku, dzie i sustrakaje siońnia svajo 50-hodździe.

Andrej Novikaŭ. Fota: Radyjo Racyja

«Naša Niva» źviazałasia z rodnymi palitviaźnia, kab daviedacca pra jaho žyćciovy šlach i maralny stan paśla troch miesiacaŭ za kratami.

«Ja pisaŭ jamu niejak za kraty: «Nu jak ty, brat?» A jon mnie adkazvaŭ: «Usio budzie dobra, brat»

Andrej Novikaŭ — hramadzianin Rasii. Ale pa pachodžańni biełarus, naradziŭsia ŭ miastečku Varapajeva. Maci Andreja raskazvaje, što paśla škoły syn pajechaŭ vučycca i słužyć va Usuryjsk. Tam jon staŭ pałkoŭnikam milicyi. Dva razy ŭdzielničaŭ u vajennych dziejańniach u Čačnie. U Rasii prabyŭ da samaj piensii.

Ale piać hadoŭ tamu, paśla vychadu na piensiju, vyrašyŭ viarnucca ŭ Biełaruś.

«Ciahnuła jaho da radzimy, — raskazvaje nam jaho stryječny brat Siarhiej Martynienka. — Tym bolš u jaho baćki chvoryja, u abaich ankałohija. Andrej tady nabyŭ chatu ŭ vioscy Prusy, praz aharod sa svaim rodnym bratam. Kupiŭ traktar, zaniaŭsia haspadarkaj. Na piensii zajmaŭsia taksama rybałkaj i palavańniem. Letam padpracoŭvaŭ achoŭnikam u rybhasie».

Rodnyja kažuć, što pa viartańni ŭ Biełaruś Andrej vielmi chvaliŭ uładu: maŭlaŭ, u paraŭnańni z Rasijaj tut vielmi dobra: «I ziamlu dajuć! Jak heta moža nie padabacca?» 

Trochi pažyŭšy tut, pahladzieŭšy navokał, mužčyna źmianiŭ svaje pohlady. Pieršy raz siłaviki jaho zaŭvažyli, kali jon raskazvaŭ u strymie Cichanoŭskaha pra miastečka Varapajeva, dzie dahetul žyvuć jaho baćki. 

Paśla jon užo źbiraŭ podpisy za Cichanoŭskuju. Hrupa supracoŭnikaŭ milicyi zatrymała Novikava 6 červienia. 12 červienia Novikavu pradjavili abvinavačvańnie pa č. 1 art. 342 KK (Arhanizacyja i padrychtoŭka dziejańniaŭ, što hruba parušajuć hramadski paradak). Pa hetym ža artykule pradjaŭlenyja abvinavačvańni zatrymanym paśla incydentu ŭ Hrodnie Siarhieju Cichanoŭskamu i jaho paplečnikam.

«Kali jaho zatrymali, ja ŭsio adno viedaŭ, što jon zajmaŭsia zakonnaj spravaj. Jon byŭ akredytavany, u jaho byli ŭsie nieabchodnyja dakumienty na rukach. Heta zaraz ja ŭžo baču poŭnaje biezzakońnie. A tady ŭsio ž dumaŭ, što heta ŭsio niezurjozna — prosta zapužvajuć. Da apošniaha spadziavaŭsia, što ŭsio vypravicca. A kali źjaviŭsia kryminalny artykuł pa im, to stała zrazumieła, što heta nie prosta zastrašvańnie», — uspaminaje Siarhiej. 

Siarhiej raskazvaje, što Andrej — čałaviek niešmatsłoŭny i zaŭsiody robić usio sumlenna, bo viedaje zakon:

«Ja pisaŭ jamu niejak za kraty: «Nu jak ty, brat?» A jon mnie adkazvaŭ: «Usio budzie dobra, brat».

«My viedali, što pahody jon nie zrobić» 

Maci Andreja Halina Afanaśjeŭna raskazała «Našaj Nivie», što płača pa synie z samaha leta: 

«Piša mnie adno i toje ž: «Usio dobra, siadžu. Nijakaha rasśledavańnia. Kali pytajusia pra niešta, kažuć: «Ty što, samy razumny?»

Jon usiudy patrabuje spraviadlivaści i zakonnaści z samaha dziacinstva. Paŭsiul u jaho paradak. Adzinaje tolki: piać razoŭ byŭ žanaty, ad kožnaha šlubu ŭ jaho dzicia — čatyry dački i syn. Dvoje ź im žyvuć u Biełarusi, troje ŭ Rasii. U dvaich ź piaci dziaciej invalidnaść». 

Maci raskazvaje, što kožnuju žonku Andrej ź joj znajomiŭ, dzieci pryjazdžajuć da jaho na leta, a jon da ich u Rasiju. 

«Nu voś nie atrymlivajecca ŭ jaho z hetymi babami! Nu nie viedaju. Ale jon ničoha drennaha nie vytvaraje. Raźviadziecca — i tolki potym znajomicca z novaj žančynaj. A dzieciam usim vypłačvaje alimienty: u jaho i piensija dobraja, i kvateru jon va Usuryjsku zdaje». 

Da taho, što syn pajšoŭ u palityku, Halina Afanaśjeŭna stavicca kiepska. 

«My viedali, što pahody jon nie zrobić. My ź im spračalisia, kali jon pajšoŭ u padtrymku Cichanoŭskaha, a jon adkazvaŭ: «Mama, ja ničoha supraćzakonnaha nie rablu». A ŭ nas ža i niama zakonaŭ! 

My z mužam nikoli za Łukašenku nie hałasavali, bo nikoli nie vieryli jamu. U hetym hodzie, kaniečnie, hałasavali za Cichanoŭskuju, kab syna padtrymać».

Halina Afanaśjeŭna kaža, što nikoli nie dumała, što budzie tak sustrakać jubilej syna: 

«Płaču ŭvieś dzień. Mianie vinšujuć, a ja płaču. Pamiataju, kali jon kazaŭ, što zajmajecca hetym, bo choča, kab usie žyli dobra. A ja i kazała: «A ŭsie, vidać, nie chočuć žyć dobra, kali ŭ krainie takoje adbyvajecca».

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?