«Pierad ekśpiedycyjaj trenirujemsia ŭ budaŭničym cechu»

Siarod navukoŭcaŭ pretendentaŭ na ŭdzieł u antarktyčnaj ekśpiedycyi nasamreč niašmat. Usia sprava ŭ vysokich patrabavańniach.

— Naprykład, kiraŭnik bijałahičnaj prahramy Juryj Hihiniak choča, kab heta byŭ kandydat navuk, vałodaŭ usimi mietadami daśledavańnia, mieŭ ułasnaje bačańnie prablematyki, — kaža Dźmitryj. — A voś što datyčycca techničnych supracoŭnikaŭ, tam situacyja troški inšaja — u ich jość konkurs.

Čytajcie taksama:
Ci jość u Antarktydzie biełarusy? Raspaviadaje palarnik Juryj Hihiniak

Niekalki hod Dźmitryj byŭ dubloram bijołaha. A letaś staŭ asnoŭnym kandydatam.

Padrychtoŭka da ekśpiedycyi pačynajecca za niekalki miesiacaŭ. Heta i miedycynski ahlad, i psichałahičnaje teściravańnie. Abaviazkovy punkt — vizit da stamatołaha. Udzielniki pavinny zrabić sanacyju połaści rota, bo zuby — słabaje miesca ŭ Antarktydzie: płomby vylatajuć, emal kryšycca.

Palarniki taksama navučajucca budaŭničym azam, bo ŭ ekśpiedycyi jany praciahvajuć uzvodzić stancyju.

— Važna, kab ŭsio adbyvałasia zładžana, bo my zaležym ad rasijskaj łahistyki. Novyja moduli dastaŭlajucca na rasijskim karabli, i kali jon padychodzić da našaj stancyi, to tolki niekalki dzion moža stajać — i my za hety pieryjad pavinny zrabić častku płatformy i na jaje pastavić novy modul. Kožny dzień prastoju sudna kaštuje vialikich hrošaj, tamu my musim zrabić usio jak maha chutčej. Dla hetaha śpiecyjalna trenirujemsia ŭ cechu — usie členy ekśpiedycyi biez vyklučeńnia.

Admysłovuju spartyŭnuju padrychtoŭku prachodzić nie treba. Ale Dźmitryj, kab dobra zdać nahruzačny test na biehavoj darožcy, vyrašyŭ patreniravacca. Vychodziŭ na prabiežki, choć nie lubiŭ ich jašče sa školnaj fizkultury.

«Vyroščvali ŭ Antarktydzie cybulu, špinat i piatrušku»

Zvyčajna palarniki płyvuć u Antarktydu z Kiejptaŭna na sudnie 10—14 dzion (sam karabiel idzie z Sankt-Pieciarburha). Dźmitryj z čatyrma kalehami dabiraŭsia samalotam.

«Heta byŭ vialiki boinh sa ściuardesami, usio jak treba», — uśmichajecca palarnik.

I tłumačyć, što dalacieć da toj častki kantynienta, dzie znachodzicca biełaruskaja stancyja, niaprosta. Uschodniaja Antarktyda — vielmi surovy rehijon, ź lutaha da listapada tam nijakich rejsaŭ być nie moža. A voś u Zachodniaj Antarktydzie, dzie šmat stancyj inšych krain, nadvorje bolš miakkaje, plus Paŭdniovaja Amieryka pobač, tamu pieraloty tam robiacca časta.

Maršrut taki. Ź Minska praz Stambuł palarniki lacieli ŭ Kiejptaŭn. I adtul — da rasijskaj stancyi «Navałazaraŭskaja».

— Tam aeraport. Nu jak aeraport — hoły lod i nievialikaja pieravałačnaja baza. My potym čakali bolš za tydzień dobraha nadvorja, kab nas druhi samalot, mienšaha pamieru, advioz na našu stancyju, jakaja była bolš za 1000 km.

Na ledzianym kantyniencie Dźmitryj byŭ ź listapada pa sakavik. U hety čas tam leta.

— Kali my prylacieli, było minus 15 hradusaŭ. Ale sprava nie ŭ tempieratury, a ŭ vietry. Kali, naprykład, minus 5, a moc vietra — 20 m/s, heta budzie adčuvacca jak minus 25, — tłumačyć navukoviec. — U studzieni była tempieratura i da +6. Tak što ciaham antarktyčnaha leta moža być kamfortna, navat horača. A ŭžo ŭzimku byvaje minus 40. Dla Antarktydy heta nie tak i šmat — u samaj chałodnaj častcy kantynienta, tam, dzie rasijskaja stancyja «Uschod», minus 90 hradusaŭ moža być.

Darečy, u ekśpiedycyi Dźmitryj upieršyniu akunuŭsia na Chryščeńnie: u biełaruskich palarnikaŭ jość takaja tradycyja. Tempieratura vady ŭ voziery była ŭsiaho kala hradusa.

U Antarktydzie treba abaraniać skuru nie tolki ad vietru, ale i ad sonca. Tam vielmi mocny ultrafijalet, tamu vykarystoŭvać krem ad zaharu z maksimalnym filtram — abaviazkova.

U ekśpiedycyi navukoviec zajmaŭsia ekałahičnaj i bijałahičnaj prahramami: manitoryŭ uzrovień zabrudžvańnia, adbiraŭ uzory ŭsiaho žyvoha.

— Akramia palavoj, heta jašče praca ŭ łabaratoryi — stavim prostyja ekśpierymienty, sprabujem raścić niejkija kultury. Nie bulbu, kaniečnie. Zielaninu ŭ asnoŭnym: cybulu, špinat, piatrušku. Zvyčajna my vyroščvajem ich pad štučnym śviatłom, na štučnych hruntach. Potym usio idzie na naš stoł, bo vitaminaŭ nie chapaje. Ale ja ekśpierymientalna sprabavaŭ vyraścić zialonyja kultury na antarktyčnych hruntach. Lepš za ŭsio ŭdaŭsia špinat.

Antarktyčnaja łabaratoryja.

Antarktyčnaja łabaratoryja.

Pakolki Dźmitryj byŭ namieśnikam načalnika pa navukovaj častcy, jon kuryravaŭ vykanańnie navukovych prahram inšymi supracoŭnikami: mietearołaham, miedykam i fizikam. A jašče adkazvaŭ za vyvaz śmiećcia. U Antarktydzie z hetym vielmi stroha. Arhaničnyja adchody, kali ich niašmat, možna vykidać u akijan, astatniaje treba sartavać, zapakoŭvać u vielizarnyja bočki z-pad paliva i vyvozić na vialikuju ziamlu.

— Chaču padkreślić, što na biełaruskaj stancyi z hetym usio dobra. Nie na ŭsich stancyjach tak. My robim usio mahčymaje pa zachavańni ekałahičnaha stanu Antarktydy, — zaŭvažaje Dźmitryj.

Racyjon u palarnikaŭ raznastajny. Kansiervy, kaniečnie, jość na stancyi, ale heta zapas na čorny dzień. Bakalejnyja tavary zakuplajucca ŭ asnoŭnym u Biełarusi, miasa (śvinina, kuryca, jałavičyna hłybokaj zamarozki) — u Hiermanii, bo sudna idzie praź niamiecki port. Harodninu i sadavinu viazuć z Paŭdniovaj Afryki — heta apošniaje miesca, kudy zachodzić karabiel, pierad tym jak adpłyć u Antarktydu.

— Našym kokam byŭ doktar. Piać dzion na tydzień hatavaŭ jon, astatnija dva — my pa čarzie. Kaša, narezka, syr, tvaroh, viandlina… Kaniečnie, niejkija pradukty my ekanomili — jajki, bulbu. Što ja hatavaŭ u svaju źmienu? Sup ja staraŭsia varyć dyjetyčny, typu bulonu. Na druhoje rabiŭ harnir ź miasam i padliŭkaj. Bolš za ŭsio nas uraziŭ chłopiec-fizik, jamu 23 hady, ale takija kucharskija zdolnaści! Jon nam i aładki, i blinčyki piok. Takoj ježy nie chapała. Nie chapała taksama małočnych praduktaŭ i sadaviny — byli tolki jabłyki i apielsiny raz na tydzień, — raskazvaje navukoviec. — Viedaju, što ŭ składzie nastupnaj ekśpiedycyi budzie kuchar. Heta dobra, bo, kali hatuješ na 8 čałaviek, składana raźličyć kolkaść praduktaŭ. Pamiataju, kašu my zaŭsiody vykidali: zašmat było.

«Na razmovu ź siamjoj za ŭvieś čas davałasia 40 chvilin»

Tych, chto ŭpieršyniu traplaje ŭ Antarktydu, uražvaje jaje pryroda. Paŭsiul abo lod, abo kamiani i skały.

— Žyćcio tam biednaje, ale jość. Z raślinnasci sustrakajucca lišajniki i mchi. Šmat drobnych mikraarhanizmaŭ. Taksama cikava, što vielmi raznastajnaja faŭna ŭ mory — nibyta sapraŭdny karałavy ryf. Akramia ryb, tam žyvuć marskija vožyki, marskija zorki, maluski, hubki. Bujstva koleraŭ i form. Prytym što ŭ mory moža być minusavaja tempieratura vady.

Na kantyniencie palarniki sustreli niekalki vidaŭ marskich ptušak, ciuleniaŭ i pinhvinaŭ Adeli — ich kałonija była niepadalok ad stancyi.

— Uvohule, pinhvin takaja istota… Moža, jany pryjemnyja na fotazdymku, ale ružovaja masa, na jakoj jany žyvuć, heta ich huana — pamiot. Dobra, što my naviedvali ich kałoniju ŭ minusavuju tempieraturu, pach tak mocna nie adčuvaŭsia. Ź inšaha boku, heta ich asablivaść adyhryvaje važnuju rolu va ŭsioj ekasistemie. Pinhviny pieranosiać arhaničnyja rečyvy z akijana na nieŭradlivyja skały. Kali b jany nie adkładali pamiot, tam ničoha b nie rasło.

U mory rybačyć nie zabaroniena. Ale jość praviły. Kvoty na zdabyču ryby i krylu vydaje ANTKAM — kamisija pa zachavańni bijałahičnych marskich resursaŭ Antarktyki. Biełaruś tudy pakul nie ŭvachodzić. Palarniki ž rybačać z vyklučna navukovymi metami.

— Ryba ŭ Antarktydzie nie vielmi bujnaja, jaje litaralna niekalki vidaŭ, ale kažuć, što smačnaja. Praŭda, jość asablivaść: u rybie bahata parazitaŭ. Jany nie čałaviečyja, tolkija rybnyja, žyvuć u orhanach, a nie ŭ myšačnaj tkancy, ale, kali ja preparyravaŭ rybu, heta niepryjemna było nazirać.

U ekśpiedycyi Dźmitryju składana było pryvyknuć da palarnaha dnia. A jašče da taho, što čas na razmovu ź siamjoj abmiežavany. Na ŭvieś pieryjad navukoŭcu davałasia kala 40 chvilin: siudy ŭvachodziać i telefavańni, i pierapiska pa elektronnaj pošcie, jakaja funkcyjanuje taksama praz spadarožnikavy telefon. U nastupnyja hady, kaža Dźmitryj, płanujuć palepšyć suviaź.

Sioleta ŭ ekśpiedycyju bijołah nie źbirajecca.

— Mnie adnaznačna spadabałasia. Ja zachvareŭ na Antarktydu i płanuju svaje daśledavańni rabić pa antarktyčnym materyjale. Ale kožny hod jeździć ciažkavata. Tolki ŭ červieni maje proby pryjšli na karabli — ja chaču ź imi papracavać. Tut taksama bahata čaho rabić. Napeŭna, praz paru hod ja budu pretendavać na toje, kab paŭdzielničać u ekśpiedycyi, ale pakul biaru paŭzu. Heta daść bolšy navukovy vychłap. Dyj na novaj pasadzie (namieśnik dyrektara pa navukovaj i inavacyjnaj pracy Navukova-praktyčnaha centra NAN Biełarusi pa bijaresursach) u mianie šmat administracyjnych abaviazkaŭ.

«Kazali, što 23-ja himnazija — škoła dla nastupnaj elity»

Na hutarku bijołah, jak i na sustreču palarnikaŭ z hramadskaściu, pryjšoŭ u vyšyvancy.

— My pavinny canić i šanavać naš simvał. Heta cudoŭna, što ciapier pajšła moda na vyšyvanki, ja nie liču heta pošłym. Novaje pakaleńnie pa-inšamu ŭ hetym płanie myślić, dla ich biełaruščyna — heta kruta.

Baćka palarnika — viadomy movaznaŭca Alaksandr Łukašaniec. I sam Dźmitryj vučyŭsia pa-biełarusku.

— Ja pajšoŭ u škołu ŭ 1992 hodzie, heta byŭ pieryjad maksimalnaj biełarusizacyi. Pamiataju, što ŭ škole na ŭrokach bijałohii nie viedaŭ, što takoje «mlekopitajuŝije» — byli «mlekakormiačyja», nie «žielezy», a «załozy». Vielmi dobra, što biełaruskaja mova pierastała atajasamlivacca ź vioskaj, jak heta było ŭ savieckija časy, i z palitykaj. Mova — naš zdabytak, i, zdajecca, navat u dziaržavie pačali heta razumieć.

Małodšaja dačka navukoŭca chodzić u biełaruskamoŭnuju hrupu dziciačaha sadka, syn skončyŭ pieršy kłas 23-j himnazii.

— Usie kazali, što heta škoła dla nastupnaj elity — daj Boh, jano budzie tak. Dla mianie heta nie meta, ale kali jość takoje ampłua, asacyjacyja z elitarnaściu, ja liču, heta dobra.

Dźmitryj Łukašaniec ź siamjoj.

Dźmitryj Łukašaniec ź siamjoj.

Syn Dźmitryja hanarycca, što tata byŭ u Antarktydzie. Jon i sam cikavicca bijałohijaj, hladzić navukova-papularnyja prahramy.

— Kali spytaješ, kim chočaš stać, kaža: navukoŭcam, — uśmichajecca palarnik. I dadaje: — Pra biełaruskuju navuku šmat sumnych stereatypaŭ, joj patrebny dobry pijar.

U nas navuka raźvivajecca, i Antarktyčnaja prahrama — adzin z franciraŭ, pa jakim jana moža iści. Dziakujučy joj, my dobra vyhladajem na mižnarodnaj arenie. Biełaruś užo źjaŭlajecca asacyjavanym členam u Mižnarodnym kamitecie pa vyvučeńni Antarktyki — SCAR. Heta daje dadatkovyja mahčymaści. Voś chutka budziem adpraŭlać šerah našych prob, adabranych na hienietyčny analiz, u Kanadu.

Kali paraŭnoŭvać z Rasijaj, to biełaruskaja prahrama pracuje efiektyŭniej. Kali b nam ich mahčymaści, u nas usio było b cudoŭna. Jany ŭsio ž svoj patencyjał nie da kanca vykarystoŭvajuć.

«NN»: Ale ž fakt, što ŭ navucy nizkija zarobki.

— Heta stereatyp. Zarobki roznyja. Zdajecca, tysiača rubloŭ daŭno dasiahnuta. Kaniečnie, pieršapačatkova ŭ łabarantaŭ, małodšych navukovych supracoŭnikaŭ zarobki nievialikija. Ale ŭ kožnaj halinie takaja situacyja. Usio zaležyć ad finansavańnia: jość dziaržaŭnaje, a jość pazabiudžetnyja srodki. I mahčymaści jość, dla taho kab zarobki raśli.

Samaje hałoŭnaje, što biełaruskaja navuka aktyŭna idzie na mižnarodnaje supracoŭnictva. Skažu za svoj kirunak, vyvučeńnie bijaraznastajnaści: nas čakajuć, my cikavyja dla Zachodniaj Jeŭropy. Jany nie zachavali takoj bijaraznastajnasci, jak u nas, — u ich amal niama niekranutych lasnych ekasistemaŭ, cełaha šerahu vidaŭ. Tamu ŭ mianie aptymistyčny pohlad na bijałahičnuju navuku ŭ Biełarusi.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?