(Z paemy “Novaja ziamla”)

Moj rodny kut, jak ty mnie miły!..
Zabyć ciabie nie maju siły!
Nie raz, utomleny darohaj,
Žyćciom viasny maje ubohaj,
K tabie ja ŭ dumkach zalataju
I tam dušoju spačyvaju...

Voś jak ciapier, pierada mnoju
Ŭstaje kutočak toj pryhoža,
Krynički vuzieńkaja łoža
I jełka ŭ pary z chvainoju,
Abniaŭšyś ciesna nad vadoju,
Jak maładyja ŭ čas kachańnia,
Ŭ apošni viečar rasstavańnia.

I baču les ja kala chaty,
Dzie koliś viesieła dziaŭčaty
Śpiavali pieśni družnym choram,
Z rabot idučy pozna boram.
Niaślisia zyki piesień zdolnych,
Ŭ lasach raz-poraz adbivaliś,
I im uzhorki adklikaliś,
I radaść biła ŭ pieśniach volnych.
A chvoi, jełki viekavyja
Pad zyki piesień maładyja
Maŭčkom stajali ŭ niejkaj dumie,
I ŭ ich cichusieniečkim šumie
Niasłoś viačerniaje maleńnie
Ŭharu, śviatoje addaleńnie.

1911-23

Rodnyja vobrazy

Vobrazy miłyja rodnaha kraju,
Smutak i radaść maja!
Što majo serca da vas paryvaje?
Čym tak prykovany ja

K vam, maje ŭzhorački rodnaha pola,
Rečki, kurhany, lasy,
Poŭnyja smutku i žalby niadoli,
Poŭnyja smutnaj krasy?

Tolki ja lahu i vočy zakryju,
Baču ja vas prad saboj.
Cicha prachodzicie vy, jak žyvyja,
Źziajučy miłaj krasoj.

Čujecca homan mnie śpiełaje nivy,
Cichaja žalba paloŭ,
Lesu vysokaha šum-huł ščaślivy,
Pieśnia mahutnych duboŭ...

Vobrazy miłyja, vobrazy smutnyja,
Rodnyja vioski i lud,
Pieśni ciahučyja, pieśni pakutnyja!..
Baču i čuju vas tut.

1908

Asadzi nazad

Drenna majo žyćcie,
Ŭsio idzie nie ŭ ład,
I kryčać mnie ŭsiudy:
«Asadzi nazad!»

Boža ty moj miły!
Bjusia ja, jak had,
Tolki ž dzie ni tknusia –
«Asadzi nazad!»

Pomniu, ja žaniŭsia,
Dobry byŭ moj svat.
K dzieŭcy nos patknuli –
«Asadzi nazad!»

Dzieŭka była važna,
Dy susied Kandrat
Mnie nahu padstaviŭ –
«Asadzi nazad!»

Trapiŭ raz u horad,
Byŭ jakraz parad,
Lezu ja napierad –
«Asadzi nazad!»

U zasiekach pusta,
Žyta vybiŭ hrad.
– Daj, staršyńka, ssudy.
– «Asadzi nazad!»

Ja z kapiejki źbiŭsia,
Zarabić ja rad.
– Ci niama raboty?
– «Asadzi nazad!»

Sam ja rastrapaŭsia,
Lezie ź pleč chałat.
– Pamažecie, ludzi!
– «Asadzi nazad!»

Syna svajho ŭ ludzi
Vyvieŭ by Ihnat.
– Voś moj syn, panočki!
– «Asadzi nazad!»

Chleb prysłali ŭ viosku,
Tam hałodnych šmat.
Prusia ja ź miašečkam –
«Asadzi nazad!»

Hałavu ja maju:
Byŭ by deputat.
– Cenzu ty nia maješ,
«Asadzi nazad!»

Praŭda, što taicca,
Byŭ i moj čarod:
Dva razy na žyćci
Vyjšaŭ ja ŭpiarod.

Ŭzbuntavaŭ ja viosku.
Oj, byŭ ciažki hod!
Pryjazdžaje prystaŭ:
– Vychadzi ŭpiarod!

Heta ty, miarzaviec,
Ŭzbuntavaŭ narod?
Hej, haradavyja!
Dać jamu ŭpiarod!

1908

Kińcie smutak

Što vy, chłopcy, spachmurnieli?
Ci kaho vy pachavali?
Ci niaščaście tak zdaleła,
Što nuda apanavała?

Pluńcie, chłopcy! Zaśpiavajma,
Kab až vokny zadryžali!
Va ŭsie hrudzi zahukajma,
Kab i dumki paŭciakali!

Ci ž my budziem viečna hnucca,
Apuskać biazvolna ruki?
Niachaj ślozy bolš nia ljucca,
Niachaj nas nia znajuć muki!

Za rabotu žyva, žyva!
Kab nas dola nie ŭščuvała,
Kab nia sochła naša niva,
Kab nuda nas bolš nie hnała!

1907

Try žadańni

Chočam my ziamli i chleba,
Ciažka torbu nam nasić,
Nie daje jaho nam nieba,
Słoŭ niama nam bolš prasić.

Chočam sonca my i śvietu,
Ciažka nam chadzić ślapym,
Ciažka žyć nam biez pryvietu,
Jak by proklatym jakim.

Chočam my žyćcia i voli,
Ciažka nam nasić jarmo, –
Nie spadzie jano nikoli,
Nie spadzie jano samo.

1911

Budź ćviordy

Ty nie hnisia, brat, nikoli
Traŭkaju pachiłaj,
Sam pružyny svojoj doli
Vykuj ŭłasnaj siłaj!

Bo choć kažuć, što z ukłonu
Nie balić hałoŭka, -
Nie zvažaj: ź jarma-pryhonu
Vyjšła heta słoŭka.

Nie prasi, nie spadziavajsia
Ty na dapamohu,
Sam ź niahodami zmahajsia,
Sam prabi darohu!

Choć pamohuć tabie ludzi
Adšukać darohi,
A sabješsia, znoŭ ty budzieš
Abivać parohi.

Nieliścisia k silnym, druža,
Ziellejkam-biarozkaj,
Bo nie vyjdzieš viek z-pad huža,
Straciš vobraz boski,

I ŭ ludziej ty honar straciš -
I ciabie zrakucca:
Lepš zmahacca volnym, bracie,
Čym ciarpieć dy hnucca.

1912

O, kraj rodny, kraj pryhožy!

(z paemy “Symon-muzyka)

O, kraj rodny, kraj pryhožy!
Miły kut maich dziadoŭ!
Što milej u śviecie božym
Hetych śvietłych bierahoŭ,
Dzie brujacca srebram rečki,
Dzie bary-lasy huduć,
Dzie miadami pachnuć hrečki,
Nivy hutarki viaduć;
Hetych hmachaŭ biezhraničnych
Bałatoŭ tvaich, azior,
Dzie pad homan chval kryničnych
Dumki dumaje prastor;
Dzie uvosień płačuć łozy,
Dzie viasnoj łuhi ćvituć,
Dzie šlachom starym biarozy
Adznačajuć hoža puć?

Hej, adviečnyja kurhany,
Śviedki prošłaści hłuchoj!
Kim vy tut panasypany?
Čyjoj volaju-rukoj
Vy raskidany pa poli,
Daŭnych spraŭ vartaŭniki?
Ech, nie skažacie nikoli,
Što kazali vam viaki!..



Braćcie maje, biełarusy!
U toj knizie ludskich spraŭ
Sam los, musić, dla spakusy
Hety kraj nam adznačaŭ.
Tut schadzilisia plamiony
Sprečki siłaju kančać,
Kab bahata adarony
Miły kraj naš zvejavać,
A nas ciažka ŭ serca ranić,
Pad pryhon uziać naviek,
Našy skarby apahanić,
Dušu vynieści na ździek,
Kab u viry toj ašuki
Źniščyć našy ŭsie ślady,
Kab nie viedali i ŭnuki,
Chto takija ich dziady.

1911-25

Pieśnia na son u biassońnie

Viecier ścišyŭsia ŭ bary,
Śpi, Jakubie, śpi, stary!
Tut niama žyvoj dušy,
Sam siabie ty kałyšy.
Pa-nad rečkaj dremle dub,
Zadramli i ty, Jakub!

Vybieh zajčyk z-pad duba,
Luli, luli Jakuba!
Ścichła, zmoŭkła daroha,
Luli, luli staroha!

Vypłyŭ miesiac-čaraŭnik,
Vyras čorny baravik.
Śpi, Jakubie, łysy dzied,
Pojdzieš zaŭtra ŭ les čuć śviet,
Pryjdzieš i navierniaka
Znojdzieš tam baravika.

Vybieh zajčyk z-pad duba,
Luli, luli Jakuba!
Mnie hrozić palcam stroha,
Luli, luli staroha!

Laž na pravy bok, ziachni,
Kiń ty kłopat i zaśni!
Niachaj śniacca tabie sny,
Tyja sny, što śniać błazny.
Choć u marach, choć u śnie
Pasumuj ty ab viaśnie.

Vybieh zajčyk z-pad duba,
Luli, luli Jakuba!
Śpi, Jakubie-niaboha,
Luli, luli staroha!

Sam siabie ja kałyšu,
Son, pryjdzi ka mnie, prašu!
Sam sabie ja śpiavaju,
Dzie ty, son moj, pytaju?
Bolš śpiavać nie mahu,
Ścišsia, śpi i ni hu-hu!

Vybieh zajčyk z-pad duba,
Luli, luli Jakuba!
Pozna, času niamnoha,
Luli, luli staroha!

1946

Sam sabie

Nieŭznaki, nieŭzamietki –
Choć sam skažu sabie –
Pasochli maje kvietki,
Kaniec majoj siaŭbie.

Štodzień ja adčuvaju
Ŭsiasilny toj zakon,
Što ciahnie k dołu-haju
U viečny cień-pałon.

Nu što ž? Pažyŭ, pabrodziŭ,
Daroh pramieraŭ šmat.
Stamiŭsia ty ŭ pachodzie –
Spačyń ža ŭ ziamli, brat!

I sam ja nie pabaču,
Jak zhaśnie moj ahoń.
Dyk što ž? Chiba papłaču,
Padpioršy cicha skroń.

Mianie ŭ žyvych nie stanie,
Sydu ja ŭ niebyćcio,
Dy viečna budzie rańnie,
I pieśni, i žyćcio.

1955

Jak Vy zaŭvažyli, u hetaj padborcy – dzieviać tvoraŭ Narodnaha paeta. Jaki jašče vierš varta dałučyć? Prosim vykazvacca ŭ kamientarach.
Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0