«Stvarajučy pavodku infarmacyi zadarma, kapitalizm zusim nia dbaje zadarma vučyć pracavać z hetaj stychijaj». Pramova Daniły Žukoŭskaha na ŭručeńni premii časopisu «ARCHE» «Za sumlennaje słova».

Šanoŭnaje spadarstva!

Ad pieršaha dnia znajomstva z časopisam ja viedaŭ, što chaču skazać prychilnikam «ARCHE», ale, kali nahoda źjaviłasia, paŭstała pytańnie, jak heta zrabić. Z čaho pačynać. Zadaču spraściŭ spadar Bułhakaŭ, kali ŭ časie niadaŭniaj internet-kanferencyi va ŭłaścivaj jamu pravakacyjnaj maniery abrynuŭsia na vialikuju rasiejskuju kulturu dy abviaściŭ, što intelektualistyka robicca dla elity. Dziakujučy jamu ja mahu skarystać z ulubionaha pryjomu – krytyki.

Što takoje elita? Ludzi, jakija majuć vahu ŭ vačach hramadztva – nastolki vialikuju, što ŭžo nie patrabujuć davodzić publična, što majuć vahu. Ludzi, jakija niasuć (i adčuvajuć!) adkaznaść za toje, što adbyvajecca, ale robiać spravazdaču tolki pierad roŭnymi sabie.

Sumniajusia, što intelektualistyka pryznačanaja dla ich. Jana patrabuje času i ŭvahi, ale jaki, ja pytajusia, vynik? Ci dapamahaje hetkaje čytańnie, ci spraščaje pryniaćcie važkich rašeńniaŭ? Chutčej nie: uskładniaje malunak, dadaje sumnieńniaŭ, pašyraje miežy prablemaŭ. Nia stolki dapamahaje ŭ kankretnych pytańniach, kolki ŭzbahačaje śvietahlad.

Naturalny adrasat hetkich tvoraŭ – ludzi z peŭnym uzroŭniem kultury i specyfičnym śvietaŭsprymańniem, kali vialikaja kaštoŭnaść nadajecca dakładnamu viedańniu. A hetaja žarść čaściej achoplivaje tych, chto maje abmiežavany dostup da infarmacyi j nie biare udziełu ŭ pryniaćci važkich rašeńniaŭ. Tych, kamu davodzicca tolki zdahadvacca.

Intelektualny tekst paŭstaje z ahulnadastupnych viedaŭ, ale doryć adčuvańnie ekskluziŭnaści. Elita nie patrabuje hetkaha padarunku.

Koła patencyjnych čytačoŭ «ARCHE» i padobnych da jaho vydańniaŭ bolšaje za elitu, chacia j nie nastolki «arystakratyčnaje». Pryčyna – stvarajučy pavodku infarmacyi ledź nie zadarma, kapitalizm zusim nia dbaje zadarma vučyć pracavać z hetaj stychijaj. Toje, što kolkaść – jašče nia jakaść, davodzicca spaścihać. A hetkija ciažkaści spryjajuć cikaŭnaści da tych vypadkaŭ, kali niechta bolš-mienš sumlenna sprabuje niešta rastłumačyć.

Sama intencyja – staranna tłumačyć, padrabiazna abmiarkoŭvać, usiebakova razhladać – ujaŭlaje vialikuju samastojnuju kaštoŭnaść. U adroźnieńnie ad savieckich časoŭ z žorstkimi miežami dazvolenaha, kaštoŭnaść hetaja ssoŭvajecca ź idealohii na metadalohiju. U toj čas intelektualnyja teksty vučyli najpierš śmiełaści i niezaležnaści mierkavańniaŭ, siońnia jany najpierš farmujuć krytery abjektyŭnaści j dobrasumlennaści.

Biełaruski dyskurs pierasyčany spasyłkami na elitarnaść. Z pazycyjaŭ dobrasumlennaści j abjektyŭnaści ja prapanavaŭ by źviarnuć uvahu na patrebu dehieraizacyi.

Na moj pohlad, nieabchodna bolš kazać pra nacyjanalny charaktar biełarusa. Heta, napeŭna, uzburyć jak prychilnikaŭ ramantyčnaha stereatypu ad Karatkieviča – talerartnaha eŭrapiejskaha biełarusa, hetak i tych, chto zaličvaje siabie da šerahaŭ hetaha narodu, nia tłumiačy hałavy letucieńniami pra Vialikaje Kniastva Litoŭskaje i Bieraściejskuju uniju. Ale usio vastrej adčuvajecca nieabchodnaść dać charaktarystyku sučaśniku, jaki štodnia ŭčynkami paćviardžaje viernaść šlachu, jakim ruchajecca naša hramadztva apošnija 15 hod. Biełarusu, pra jakoha napisaŭ Piotra Rudkoŭski OP u artykule «Ad identyčnaści da sabornaści» («ARCHE». 2006. №1–2): «Majem spravu z maŭklivaściu, za jakoj chavajecca fundamentalnaja nietalerantnaść i ahresija ŭ stasunku da «inšych». Biełarusu, abyjakava-varožamu da liberalnych ujaŭleńniaŭ pra kulturu i demakratyju, ale rašučamu ŭ palapšeńni svajho dabrabytu.

Akramia zachapleńnia malaŭničaj historyjaj, treba šukać adkazy na pytańnie, jakoje hetak choraša sfarmulavaŭ hieroj «Labiryntaŭ» V.Łastoŭskaha: «Čamu ž usio heta zaniapała, čamu zabyta?» Spadčyna VKŁ i Rečy Paspalitaje maje svoj ciomny bok, niby taja siła ŭ seryjale «Zorkavyja vojny». Para, na moj pohlad, bolš źviartać uvahi na toje, jak imknieńnie da ideałaŭ załatoj volnaści pieratvarałasia ŭ niepavahu da pisanaha zakonu dy hatoŭnaść prynižacca pierad kožnaj namacvalnaj uładaj, niedavier da dziaržaŭnych instytucyjaŭ pryvučaŭ da šeraj ekanomiki dy klijentalnych adnosinaŭ, a niepryznańniem aŭtarytetaŭ vychoŭvałasia schilnaść da samarazhrašeńnia j biaźmiežny maralny relatyvizm.

Narešcie, nieabchodna havaryć pra prydatnaść intelektuałaŭ da abranaj roli – praz acenku ichniaha tvorčaha darobku. Chacia prablema heta bolš kamernaja, ale adlehłaści pamiž abjektami bolš ścipłyja, adpaviedna ŭzrovień žarściaŭ našmat bolšy. Pakul my budziem bačyć prablemu ŭ vialikaj rasiejskaj kultury i saramliva – i vielmi pa-biełarusku – nie zaŭvažać, što narodny paet Biełarusi ledźvie nie hadzinu, niby tak i treba, vysłuchoŭvaje kamplimenty, ad jakich pačyrvanieŭ by chalif bahdadzki, vystupy, pierad jakimi blaknie pramova niezabyŭnaha Leanida Illiča Brežnieva pierad ułasnym pomnikam, ciažka spadziavacca, što my vyjdziem ź labiryntu.

Usio heta nia mienš, a bolš važna, čym vykrutasy biahučaj palityki, bo na hetym hruntujucca ŭsie sacyjalnyja źjavy. Tut zmaŭčać i zastacca na pazycyjach intelektuałaŭ – niemahčyma. Bo kali intelektualnyja teksty vabiać pierš za usio metadalahična, cikavaść i davier da ich ci nia całkam zaležać ad paśladoŭnaści aŭtara.

Dziakuju za ŭvahu.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0