17 sakavika ŭ Lejpcyhu raspačnie pracu adzin z najbujniejšych knižnych kirmašoŭ. Žurnalist Alem Hrobac razvažaje z hetaj nahody ab «piśmieńnickim chlebie».

U čaćvier u Lejpcyhu buduć prezientavacca navinki. Dzionnyja haziety źjaviacca sa śpiecyjalnymi litaraturnymi dadatkami. Buduć prysudžacca premii, a aŭtary i aŭtarki trapiać u centr uvahi, prynamsi, na peŭny čas.

Praź niekalki dzion uvieś cyrk zakončycca, a bolšaść piśmieńnikaŭ znoŭ źniknie ŭ krainie niepryznanych aŭtaraŭ ramanaŭ i vieršaŭ.

Ale ci sapraŭdy heta tak — ci adpaviadaje rečaisnaści kliše pra biednaha paeta i litaraturu jak biaschlebnaje mastactva? Adpaviedna dadzienym Sacyjalnaj kasy mastakoŭ za 2010 hod, u jakoj zastrachavany 3165 aŭtarak i aŭtaraŭ,

siaredni hadavy prybytak piśmieńnikaŭ i paetaŭ u Hiermanii składaje prykładna 13588 jeŭra.

Heta adpaviadaje miesiačnamu zarobku ŭ 1132 jeŭra, biez padatkaŭ. Tolki dla paraŭnańnia: urač-śpiecyjalist zarablaje ŭ siarednim 5100 jeŭra, a miaśnik — 2209 jeŭra.

Kali vy žančyna, vašy spravy jašče horšyja. Pa dadzienych Sacyjalnaj kasy mastakoŭ, žančyny zarablajuć u hod u siarednim na 2833 jeŭra mienš za svaich kaleh-mužčyn. I ŭ litaratury raŭnapraŭje pamiž žančynaj i mužčynam, jak vidać, tolki fikcyja ŭ pramovach na knižnych kirmašach.

Ale, uvaha: hetyja ličby adlustroŭvajuć ahulnyja prybytki i ničoha jašče nie havorać pra toje, kolki aŭtar zarablaje svaimi ramanami.

«U Hiermanii, mahčyma, 100-200 piśmieńnikaŭ mohuć žyć tolki z tvorčaści. Bolšaść zarablaje sabie na chleb, pracujučy nastaŭnikami, žurnalistami ci redaktarami, kab źvieści kancy z kancami»,

— kaža Chajnrych Blajchier-Nahielsman, upaŭnavažany prafsajuza niamieckich piśmieńnikaŭ.

Viadoma, jość zorki litaratury jak Hiunter Hras, Marcin Zuter ci Elfryde Jelinek, jakija mohuć davoli dobra žyć z doli prybytkaŭ ad svaich ramanaŭ. Da taho ž, amal u kožnym siezonie byvaje niespadziavany pośpiech, jak naprykład, u 2005 hodzie «Vymiareńnie śvietu» Daniela Kielmana. Było pradadziena 1,5 młn asobnikaŭ ramana. Heta, tak by mović, jak šeść uhadanych ličbaŭ u łatarei, na što spadziajecca kožny aŭtar.

Ale realnaść vyhladaje inakš. Vydaviec Jorh Zundermajer adznačaje, što

surjoznaja mastackaja kniha užo tady moža ličycca paśpiachovaj, kali budzie pradadziena 5000 asobnikaŭ. A pačynajučy z 15000 užo havorka idzie pra biestsieler.

Što heta značyć, možna lohka padličyć. Raman u ćviordaj vokładcy kaštuje ŭ kniharni ŭ siarednim 20 jeŭra. Kali aŭtaru pašancuje, jon atrymaje 10 pracentaŭ ad pradažnaj cany. Biestsieler nakładam 15000 asobnikaŭ daje pryblizna 30 000 jeŭra. Ź ich prykładna para tysiač vyličvajecca padatakaŭ... i sacyjalnaja strachoŭka. Kab stvaryć raman, aŭtaru patrebna prykładna dva hady. Aŭtar biestsielera, jaki za svoj raman, skažam, zarabiŭ 20500 jeŭra atrymlivaje 854 jeŭra prybytku ŭ miesiac.

Dadadzim siudy jašče sustrečy, druhasnyja prodažy, pierakłady, stypiendyi i premii, i tady aŭtar biestsielera — kali jon u nastupnyja hady nie stracić prychilnaść publiki — moža sapraŭdy žyć sa svaich knih.

«Prablema adnak u tym, — padkreślivaje Jorh Zundermajer, — što hety biestsieler spačatku treba napisać i, pa-druhoje, siaredni płast usio bolš źnikaje». Jość zusim niašmat tych, chto zarablaje šmat, i vielmi šmat tych, chto zarablaje mała. Vialikija vydaviectvy «Chanzer», «Fišer» i «Zurkamp» nie zachacieli vykazvacca padčas apytańnia, kolki jany płaciać svaim aŭtaram.

Raniej vydaŭcy padtrymlivali aŭtaraŭ, kali ŭ apošnich zdaraŭsia kryzis. «Miž tym zapanavała situacyja, jakaja amal nie pakidaje miesca dla farmalnych ekśpierymientaŭ, liryki, avanharda ci raźvićcia ułasnaha stylu, — skardzicca Zundermajer. — Siońnia aŭtar pavinny dobra vyhladać, nie vielmi składana pisać i dobra pradavacca — inakš jaho vielmi chutka adšturchnuć».

A što robiać tyja piśmieńniki, jakich adšturchnuli, ci jakija drenna vyhladajuć, ci nie napisali biestsielera? Jany pracujuć na dobraj pasadzie, stvarajuć siemji z zamožnymi partniorami, ci pracujuć taksistami. Tak ci inakš:

historyja pra ŭzychodžańnie myjščyka posuda da milijaniera pradajecca lepš za ŭsio.

Karen Dufe 16 hadoŭ pracavała taksistkaj u Hamburhu, pierš čym u 1999 hodzie prabiłasia dziakujučy svajoj knizie «Raman u doždž». Judzit Hierman da «Letniaha doma, paźniej» była aficyjantkaj, a Klemiens Majer žyŭ u Lejpcyhu za košt sacyjalnaj dapamohi. Heta ŭdałyja historyi, jakija vielmi lubić słuchać publika. Jana lubić biednyha paeta, u jakoha niama čaho jeści, jon nie viedaje, čym płacić za kvateru, a piša ŭsio-taki hienijalna. Usie astatnija, jakija nie mohuć žyć sa svaich knižak, — što zrobiš? — niaŭdačniki.

«U finanasavych adnosinach, — zajaviła adnojčy Eva Demski, — piśmieńnictva takaja nieapisalna prynižajučaja prafiesija, što bolšaść kaleh pavinny iści na skandał dziela svojho zarobka. Heta takaja achutanaja chłuśnioj tema, dzie vam nichto nie skaža praŭdy».

A što ž tady praŭda? A toje, što

piśmieńnik, kab zarabić na chleb, mała śpić, nikoli nie maje adpačynku, nie moža prakarmić siamju, a ŭ staraści — jon ža amal nie płaciŭ piensijnych unioskaŭ — spaŭzaje za miažu biednaści.

Ale ŭsio heta płata za ažyćciaŭleńnie mary. Toj-sioj svajho damohsia i nie maje kłopataŭ: jaho nastupny raman budzie biestsieleram, a jašče možna i spasłacca na paśmiarotnuju słavu. Padsumujem: vyšej nos, nie zdavajciesia, vytrycie huby i znoŭ za piśmovy stoł, tamu što nam patrebny vašy vieršy i ramany!

Ź niamieckaj pierakłaŭ Uładzimir Papkovič

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?