Napiaredadni svaich narodzinaŭ Viktar Statkievič atrymaŭ list ad syna, a ŭ dzień svajho 84-hodździa prymaŭ biaskoncyja telefanavańni i vinšavańni ad siabroŭ i znajomych.

 Fota Ludmiły Prakopavaj.

Fota Ludmiły Prakopavaj.

 Fota Ludmiły Prakopavaj.

Fota Ludmiły Prakopavaj.

 List ad syna. Fota Ludmiły Prakopavaj.

List ad syna. Fota Ludmiły Prakopavaj.

– Viktar Paŭłavič, radyja byli listu ad syna?

– Kaniečnie, rady!.. Ciapier ja chacia b viedaju, što jon žyvy.

Z žurnalistami Viktar Paŭłavič razmaŭlaje achvotna, ale chvalujecca, kab lišniaha nie skazać:

– Nie chaču, kab usio zło za maje słovy spahaniali paśla na maim synie...

Baćka razhortvaje i pakazvaje žurnalistam bieły arkuš papiery – list ad syna. Mienš za čvertku jaho śpisana drobnym, redkim počyrkam:

«Darahi papa. Vinšuju ciabie z Dniom tvajho naradžeńnia, žadaju tabie zdaroŭja, mocy i sił. Daruj, što ŭ tvoj dzień ja nie z taboj. Bieražy siabie, hulaj kožny dzień, ješ bolej sadaviny i harodniny, bolej čytaj knižki. Ja ciabie vielmi lublu. Tvoj syn Kola. M. Statkievič. 14.01.2011».

U hetym liście, pa słovach Viktara Paŭłaviča, – da bolu znajomy jamu synaŭ kłopat pra baćku:

– Kola zaŭsiody tak kazaŭ mnie: kab ja biaroh siabie, kab kožny dzień hulaŭ… Tolki kancoŭka ŭ hetym liście niejkaja dziŭnaja. Jon užo padpisaŭ list: «Tvoj syn Kola».. Navošta było paśla hetych słovaŭ pisać jašče i M. Statkievič?.. Mnie zdajecca, jon nie moh tak napisać.

Ciapier, kaža, Viktar Paŭłavič, jon ź nieciarpieńniem budzie čakać nastupnaha lista ad syna:

– Ja viedaju, kab majmu synu dazvolili, jon pisaŭ by mnie štodnia.

Da hetaha lista pra los Mikoły Statkieviča amal miesiac užo ničoha nie było čuvać. Baćka kaža, jaho synu, jak i inšym viaźniam, taksama doŭhi čas nie dazvalali pieradavać pieradačy. Niadaŭna admovilisia pieradać navat bializnu. Nieviadoma navat, ci trymaje jon abvieščanuju jašče miesiac tamu haładoŭku. I heta nieviadomaść, pa słovach Viktara Statkieviča, – samaje strašnaje.

– Viktar Paŭłavič, ci nie dumali vy nad tym, kab pierajechać da starejšaha syna va Ukrainu?

– Dy jon telefanuje mnie ledź nie štodnia, prosić, kab ja pryjazdžaŭ. Ale jak ja źjedu adsiul, dzie moj małodšy syn u niavoli? Kali ja źjedu – heta budzie vialiki hrech. Ja nazaŭtra ž budu rvacca adtul nazad. A tut mnie kožna dzień niechta patelefanuje, raskaža niešta novaje. Ja i tak nie splu ŭžo ni pa načach, ni ŭdzień. Adzinaja radaść – što siońnia tak šmat ludziej mianie nie zabyvajuć.

Aleś Hizun, Intex-press

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?