Minskaja tvorčaja supołka «Vieža miru» dazvalaje kožnamu talentu dakazać svajo majsterstva, što b heta ni było: muzyka, paezija ci fatahrafija. «Vieža miru» nie takaja znakamitaja, jak Ejfieleva, bolš ustojlivaja za Pizanskuju i nie vyklikaje stolki sprečak, jak Vaviłonskaja. Ale jana varta nia mienšaj uvahi!

Usie viečaryny ŭ ramkach prajekta prachodziać pad dacham Litaraturnaha muzieja M. Bahdanoviča. Nievialikaja zała zabiaśpiečvaje kantakt pamiž artystami i hledačami, jakija apynajucca ŭ sapraŭdy pryjemnaj i ŭtulnaj atmaśfiery — u pierapynku pamiž vystupleńniami možna navat pačastavacca harbataj. Tut źbirajucca jak prafiesijanały, tak i amatary mastactva, tamu i prahrama zaŭsiody ździŭlaje raznastajnaściu i aryhinalnaściu. Padrabiaźniej raskazvaje aŭtar prajekta i jaho aktyŭny ŭdzielnik Michaił Baranoŭski.

‑ Na što bolš aryjentavana dziejnaść «Viežy miru»: na toje, kab urazić publiku, ci na toje, kab dać tvorcam mahčymaść vystupić?

‑ Napeŭna, heta nierazryŭnyja kampanienty ŭdałaj viečaryny. «Vieža miru» dazvalaje aŭtaru ŭ davoli volnaj atmaśfiery prezientavać svaje tvory i paźbiehnuć akademizmu, jaki panuje na mnohich sustrečach takoha farmatu. Čałaviek moža nie bajacca być krychu epatažnym i svabodnym u tvorčaści, prosta być samim saboj. Razam z tym i publika nie pavinna sumavać. Tamu ja ź vialikim zadavalnieńniem zaprašaju ludziej, schilnych da peŭnaj teatralizacyi svaich vystupleńniaŭ. Naprykład, paetaŭ Viktara Łupasina, Vieru Burłak ci Viktara Žybula.

‑ Jakija patrabavańni majecie da ŭdzielnikaŭ viečaryn?

‑ Mahčymaść vystupić maje luby žadajučy. Vialikuju kolkaść vystupoŭcaŭ zaprašaju niepasredna ja: znajomlusia na roznych imprezach i, kali liču, što heta moža być cikavym, kliču da nas. Zrazumieła, što tut ja kirujusia svaimi hustami. Ale kali čałaviek prapanuje niešta pradstavić, nikoli nie admaŭlaju. Časam pierad čarhovaj viečarynaj ludzi źviazvajucca sa mnoj, znajomiać sa svaimi tvorami (kali ja ich nikoli nie čuŭ) — i napierad!

‑ Kožnaja impreza maje niejkuju temu. Adkul ža jany źjaŭlajucca?

‑ Heta intuityŭny pošuk… Słova ci słovazłučeńnie, jakoje, na moj pohlad, adpaviadaje mierapryjemstvu i pieryjadu, kali jano pravodzicca. Uvohule na našych viečarynach šmat intuicyi i impravizacyi. Raz‑poraz heta, moža, vyhladaje krychu naiŭna. Ale ŭ hetym jość niešta ad sapraŭdnaj svabody i tvorčaści…

‑ Na vaš pohlad, u čym unikalnaść «Viežy miru»?

‑ Jak mnie zdajecca, lepšaje, čaho ja ź siabrami zdoleŭ dabicca, — heta stvareńnie tvorčaj atmaśfiery, jakaja šturchaje da napisańnia čahości novaha, bolš jakasnaha, jakaja dazvalaje tvorča raści. U «Viežy miru» jość admietny styl. I mnohim jon pryjšoŭsia daspadoby.

‑ A čaho prajektu nie chapaje?

‑ Mašynalna chočacca adkazać — hrošaŭ, ale heta nie tak. Choć «Vieža miru» nijakaj padtrymki, akramia muziejnaj, nie maje, pakul hetaje pytańnie nie było pryncypovym. Mahčyma, niechta z naviedvalnikaŭ nazyvaje našyja sustrečy samadziejnymi — i heta sapraŭdy tak. Ale, mnie zdajecca, rost pavinien adbyvacca pastupovy. Na pustym miescy zrabić niešta vartaje ciažka. I ŭ svaim farmacie ŭ nas atrymlivajecca davoli nie błaha.

Ale pakul niašmat ludziej viedaje pra nas. Rekłama — voś adzin ź pierśpiektyŭnych nakirunkaŭ. A taksama supracoŭnictva ź inšymi kulturnymi arhanizacyjami i fondami: było b cikava papracavać nad supolnym prajektam. Ale peŭnaja izalavanaść, pry ŭsioj jaje adkrytaści, charakterna nie tolki dla našaha prajektu, ale i dla mnohich inšych.

‑ Ci jość u vas niejkija płany raźvićcia «Viežy miru»?

‑ Tak. Nieviadoma tolki, nakolki atrymajecca ich ažyćciavić.

Dla praviadzieńnia muzyčnych mierapryjemstvaŭ budzie nabyta abstalavańnie, i źjavicca mahčymaść pradstaŭlać placoŭku dla hurtoŭ z elektrainstrumientami. Adsutnaść jakasnaha huka nie raz adčuvałasia padčas imprez. Mahčyma, budziem vykarystoŭvać inšyja placoŭki, choć asnoŭnaj i zastaniecca muziej M. Bahdanoviča. Jość žadańnie pravieści niekalki fiestyvalaŭ i paetyčnych słemaŭ. Było b choraša zadziejničać novych aŭtaraŭ. U Biełarusi šmat talenavitych maładych ludziej…

‑ Vy sutykajeciesia z davoli značnaj kolkaściu tvorcaŭ. Ci zaŭvažyli, kudy ruchajecca sučasnaje biełaruskaje mastactva?

‑ U peŭnaj stupieni, sapraŭdnaja biełaruskaja kultura zaraz — heta praca entuzijastaŭ. Chobi, andehraund… Zarablajuć na mastactvie słova i muzyki adzinki. Tamu i adnosiny da tvorčaści krychu niesurjoznyja, navat niby saramlivyja. «Nu, ja trochi pišu» ci «Ja sprabuju śpiavać»… Heta pieraškadžaje addavacca tvorčaści całkam. I mała chto moža pazbavicca ad kompleksa niepaŭnavartaści. Situacyja nahadvaje bieh na miescy — zdajecca, užo i stamilisia, a vyniku nie vidać. I heta pry vielizarnaj kolkaści talenavitych muzykaŭ i litarataraŭ.

‑ Jak vy ličycie, čamu tak adbyvajecca, što talenty, tyja ž paety, viadomyja tolki ŭ davoli vuzkim kole zacikaŭlenych?

‑ Kolki ŭvohule ludziej zaraz zachaplajucca paezijaj, naviedvajuć adpaviednyja imprezy? Nie dumaju, što ich nabiarecca bolš za niekalki tysiač, i heta ŭ dvuchmiljonnym horadzie. Knihi tyražom u 200‑300 ekziemplaraŭ pradajucca pa niekalki hadoŭ. Ale nielha ŭsio śpisvać na audytoryju.

Kali na viečarynu prychodzić niekalki čałaviek, to vinavatyja nie jany, a arhanizatary. Kab ludzi naviedvali mierapryjemstvy, im pavinna być cikava. Na viečarynie musiać prysutničać elemienty šou, interaktyvu i mnohija inšyja rečy. Starych srodkaŭ nie budzie chapać. Treba niešta vydumlać i adčuvać čas…

Pieršaja impreza ŭ ramkach «Viežy miru» adbyłasia ŭ listapadzie 2008 h. Nastupnaje mierapryjemstva — fiestyval chend‑mejda «…Poruč…» — možna naviedać 30 červienia.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?