Svaboda ŭ žniŭni raskazała (jaje pieradrukavali inšyja ŚMI) historyju Maryny Kijaviec ź Janava, jakaja ŭciakła ŭ Polšču adna z tryma dziećmi i ŭładkavałasia pracavać u taksi. Muž nie padtrymaŭ jejnaha vybaru, a kali žonku zatrymlivali, śmiajaŭsia razam z amapaŭcami. Za miažoj u 11-hadovaha syna Maryny vyjavili aŭtyzm. U Biełarusi symptomaŭ chvaroby nie było vidać.

Prapanavali prybrać kvateru i pazajmacca z synam

«Ja nie raźličvała ni na jakuju dapamohu, ale napisali i patelefanavali dziasiatki čałaviek», — pryznajecca Maryna.

Ludzi prapanoŭvali addać abo nabyć rečy dla dziaciej. Adzin biełarus, jaki pracuje na firmie miasnych vyrabaŭ, paabiacaŭ daviedacca pra dapamohu praduktami. Dziaŭčyna, što pracuje ź dziećmi z aŭtyzmam, prapanavała pazajmacca z Sašam anłajn. Adhuknulisia adnahrupniki z polskamoŭnych kursaŭ, jakija naviedvaje biełaruska. Znajomaja paprasiła źviartacca da jaje ŭ lubych patrebach, prykładam, kab prybrać kvateru. Praŭda, žytło Maryna ź dziećmi prybirajuć sami, kožny adkazvaje za niešta svajo.

«Znajomaja była vielmi ŭražanaja tym, što pračytała. Skazała, što my chodzim i nia viedajem, chto i jak siudy trapiŭ», — dzielicca surazmoŭca.

Bolšaść ludziej pieraličvali siamji hrošy, pa 100—200 złotych (25—50 eŭra. — RS). Ahulnuju sumu Marynie składana nazvać. Zachacieŭ dapamahčy biełarus, jaki žyvie ŭ Biełarusi. Pieravodzić hrošy za miažu ciapier niebiaśpiečna, takuju dapamohu adsočvajuć siłaviki. Tamu jon paprasiŭ pieraličyć dapamohu svajho znajomaha za miažoj. Razam jany achviaravali 200 dalaraŭ.

«Šmatbakovyja prapanovy byli. Heta ŭražvaje. Biełarus biełarusu biełarus. I heta sapraŭdy tak. Salidarnaść takaja vialikaja», — kaža biełaruska.

Maryna kaža, što ščyra ŭdziačnaja kožnamu, chto joj napisaŭ, patelefanavaŭ, prapanavaŭ dapamohu.

«Ja razumieju, što dapamahali tyja, chto sam uciok z krainy i ŭ kaho ciapier, moža, nia samyja lepšyja časy. Kali pačałasia chvala salidarnaści, ja ŭ niejkuju chvilinu nie strymałasia i płakała. Heta taki škvał emocyj, što ty nie zastaŭsia sam-nasam sa svaimi prablemami. Kožny nie prajšoŭ mima tvajoj biady, a paviarnuŭsia da ciabie tvaram i sprabuje niešta zrabić, kab tabie było choć krychu lahčej», — hołas Maryny zryvajecca ad śloz.

Muž paśla publikacyi napisaŭ svajačcy

Asabliva kaštoŭnaj padtrymka nieznajomych ludziej akazałasia na fonie staŭleńnia muža, jaki adpačatku nie ŭchvaliŭ vybar sužonki i ciapier nijak nie dapamahaje joj ź dziećmi. Maryna sprabavała padać dakumenty na alimenty, adnak, ź jejnych słovaŭ, adkaznyja orhany i sam muž šukajuć sposaby, kab nie płacić na dziaciej. Padstava taja, što ŭ Biełarusi Marynu abviaścili ŭ vyšuk.

Žančyna raskazvaje, što kali ŭ medyja vyjšła publikacyja pra jaje historyju, muž i tady nie zachacieŭ dapamahčy. Jon napisaŭ Maryninaj svajačcy, u jakoj raniej daviedvaŭsia, jak majecca siamja. Spytaŭsia: niaŭžo heta značyć, što jany «žyvyja i zdarovyja», jak taja zapeŭnivała raniej?

«U jaho jość moj ciapierašni numar telefona. Nakolki viedaju, jon moj numar pieradaŭ milicyi. Jon mnie nie napisaŭ: «Davaj ja tabie dapamahu, čym mahu». Ja nie razumieju, jak možna mieć troch synoŭ i nijak nia ŭdzielničać u ichnym žyćci i nijak nie sprabavać choć jakija hrošy pieradać na svaich dziaciej», — ździŭlajecca surazmoŭca.

Znajomyja ź Biełarusi Marynie nie pisali. Ni z kim z rodnaha Janava jana nie padtrymlivaje stasunkaŭ, bo miarkuje, što heta dla ich niebiaśpiečna. Viedaje, što za siabroŭstva ź joju ludziam pahražali prablemami.

Telehram-kanał, blizki da siłavikoŭ, źjedliva adreahavaŭ na raniejšuju publikacyju Svabody, napisaŭ abrazy na adras Maryny. Skrynšot dopisu joj dasłali znajomyja.

«Ja tolki paśmiajałasia z hetaha, bo stała medyjnaj personaj nia tolki ŭ «zmaharoŭ», ale i ŭ «jabaciek». Prapijaryli i ź inšaha boku. Takija kamentary mohuć raskazać tolki toje, što ich davali ludzi niedalokaha rozumu», — miarkuje žančyna.

Jana razvažaje, čamu jaje papraknuli, što jana źjechała ź Biełarusi, dzie na dapamohu jejnamu dziciaci z aŭtyzmam vydatkoŭvali b vialikija hrošy.

«Ale čamuści nichto nie zadajecca pytańniem: a čamu ŭ Biełarusi nia bačyli hetaha? Praź jakija abstaviny majo dzicia nabyło hety dyjahnaz? Kali b nie było takoha biezzakońnia, moj syn chadziŭ by jak i dahetul, nie było b nijakich padstavaŭ mierkavać, što ŭ jaho jość niejki dyjahnaz», — dumaje maci.

U asabistyja paviedamleńni abraz ci pahroz Marynie nichto nie pisaŭ.

Hrošy, jakija joj achviaravali, ciapier iduć na padrychtoŭku da navučalnaha hodu i na medyčnyja abśledavańni siaredniaha syna Sašy. Adzin vizyt da psychijatra kaštuje ad 200 złotych (kala 50 eŭra. — RS), biaspłatnaj kansultacyi treba čakać miesiacami. Dzie Saša budzie vučycca, pakul nieviadoma. Da siaredziny vieraśnia jon čakaje zaklučeńnie kamisii, na padstavie jakoha jaho zmohuć uziać u intehracyjnuju škołu. Starejšy syn pojdzie vučycca ŭ technikum, małodšy — u padrychtoŭčuju klasu škoły.

Клас
57
Панылы сорам
1
Ха-ха
4
Ого
3
Сумна
0
Абуральна
2