Ich kranalnuju sustreču na videa źniała lvavianka Halina, u jakoj siem katoŭ i jakaja padkormlivaje jašče i dvarovych. Tak jana i znajšła zhublenuju Lipučku.

«Z-pad mašyny vyjšła koška, i jana była nastolki hałodnaja, što kali ŭbačyła ježu, kinułasia i pačała jeści», — raspaviadaje lvavianka Halina Mončak.

Žančyna kaža, što adrazu zrazumieła, što koška chatniaja. Sfatahrafavała jaje i napisała ŭ sacsietkach. A potym u adnoj z hrup znajšła abjavu charkaŭčanki Iryny, jakaja šukała takuju košku. Koška, jak akazałasia, zhubiłasia na lvoŭskim vakzale, kudy z haspadarami pryjechała evakuacyjnym ciahnikom z Charkava.

Spałochanuju i hałodnuju žyviołu znajšli praz dva tydni. Ad čyhunačnaha vakzała adyšła niedaloka. Ale haspadynia koški da taho času sa Lvova ŭžo pierajechała — na Žytomirščynu. Adnak adrazu prymčałasia pa jaje paśla zvanka vałanciorki.

Pa słovach Haliny, haspadynia koški dabirałasia mašynami, kab zabrać žyviołu.

«My sustrelisia. Usie płakali. Koška jaje paznała», — raspaviała jana.

«Ja jechała praz Roŭna i va ŭsich było takoje pytańnie: «U ciabie parodzistaja koška». Kažu — dy nie, zvyčajnaja, ale jana ŭsio roŭna jana maja, rodnaja», — raspaviała dziaŭčyna.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?