«Što mahło jaho spravakavać, ja i sama nie razumieju. Usie mohuć svarycca, va ŭsich byvajuć pobytavyja skandały. Tak usio pačynałasia i ŭ toj viečar,— raskazvała «Našaj Nivie» žančyna. — Apošnim časam my faktyčna nie žyli razam ź Siarhiejem. Ale jon prychodziŭ da nas, naviedvaŭ. Zastavaŭsia časam načavać, ale jak siamja my ŭžo nie žyli.

Tak było i 26 lipienia. My sazvanilisia, ja viedała, što jon musić pryjści. Ale Siarhiej pryjšoŭ napadpitku. Ja skazała, što mnie heta nie padabajecca, što mnie heta nadakučyła. 

Siarhiej schadziŭ na kuchniu, viarnuŭsia z nažom. Ale tut u jaho pazvaniŭ telefon, heta adciahnuła jaho ŭvahu ad nas. Ja ŭziała dačku i vybiehła na vulicu. 

Ale Siarhiej nas tam dahnaŭ, vybieh i skazaŭ: ja pažartavaŭ, pajšli ŭ kvateru, čaho ty. 

U toj momant jon užo byŭ biez naža. Ja pavieryła, my pajšli ź im u dom. Pa darozie dačka vyplunuła sosku na leśvičnaj kletcy — ja heta zaŭvažyła, ale nie stała akcentavać uvahu.

U chacie dačka zajenčyła. Siarhiej spytaŭ: dzie soska? Ja kažu: jana vyplunuła.

Siarhiej zahadaŭ mnie schadzić pa sosku. Ja pajšła.

A kali viarnułasia, jon kaža: joj soska ŭžo nie patrebnaja. 

Jon pyrnuŭ dzicia nažom. Ale dačka była jašče žyvaja. Ja pačała prasić jaho vyklikać chutkuju, była ŭ takim šoku, što navat nie viedaju, jak i kali jon biŭ nažom mianie. Prosta nie pamiataju. Ja navat nie razumieła, što ŭ mianie taksama jość rany — bačyła, što kroŭ ciače, ale było nie da taho. Prosta nie źviartała ŭvahu.

Siarhiej nie davaŭ mnie vyklikać chutkuju. Paśla skazaŭ: ja sydu i vykličaš daktaroŭ. Zahadaŭ mnie źniać ź siabie ŭsie załatyja ŭpryhožvańni, zabraŭ ich i syšoŭ. Tady ja pazvaniła ŭračam. Jechali nie viedaju kolki, pa maich adčuvańniach — doŭha. Ale dzicia było jašče žyvoje. Daktary zabrali dačku, vyklikali chutkuju dla mianie». 

U balnicy vyratavać dzicia nie zmahli.

Aviečkinu pahražała pažyćciovaje ci navat rastreł. 4 lutaha Viciebski abłasny sud ahučyŭ pryhavor: mužčynu pryznali vinavatym u zabojstvie małaletniaj asoby, jakaja znachodziłasia ŭ biezdapamožnym stanie, i rabaŭnictvie. Aviečkinu prysudzili 20 hadoŭ kałonii ŭzmocnienaha režymu, štraf u 100 bazavych i kampiensacyju na karyść jaho paciarpiełaj žonki pamieram u 50 tysiač rubloŭ.

Čytajcie taksama: «Soska joj užo nie treba». Žančyna, čyj muž zarezaŭ ich miesiačnuju dačku, raspaviała padrabiaznaści

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?