«Atrymała zarobak i žachnułasia — 6,66 rubla»

U homielskaj kałonii №4 ciapier znachodzicca hramadzianka Biełarusi i Šviejcaryi Natalla Chierše, jakoj prysudzili 2,5 hoda za sarvanuju z amapaŭca bałakłavu (artykuł 363 — supraciŭ supracoŭniku orhanaŭ unutranych spraŭ).

«U mai ŭ nas musiła być dvuchdzionnaje spatkańnie, ale ŭ apošni momant admovili ŭ im. Aficyjnaja pryčyna — vialikaja čarha. Ja miarkuju, što na Natašu akazvajuć psichałahičny cisk. Z našaj apošniaj razmovy pa telefonie prajšło ŭžo bolš za dva tydni — zvyčajna ad jaje zvanok kožny tydzień», — raskazvaje brat Hienadź.

20 maja na spatkańnie z Chierše puścili pasła Šviejcaryi.

Brat pieradavaŭ Natalli rečavuju pasyłku (spartovyja štany, abutak, daždžavik, pralny parašok) i praduktovuju — na 20 kiłahramaŭ. Jana paśla kazała, što navat nie viedaje, što rabić z takoj kolkaściu ježy. 

Ź pierasyłkaj lekaŭ paradak taki: spačatku doktar u kałonii pavinien vypisać recept, paśla siastra musić jaho addać svajakam, i tolki potym možna adpravić miedycynskuju banderol, tłumačyć Hienadź.

Kožny dzień ŭ atradzie pravodziać hadzinu ideałahičnaj prapahandy.

«Haziet «Novy čas» i «Rehijanalnaja hazieta», padpiska na jakija ŭžo była apłačana, Natašu pazbavili. Aficyjny adkaz: indyvidualnaja padpiska arhanizujecca administracyjaj ustanovy, padpiska inšymi asobami, u tym liku blizkimi svajakami, zakanadaŭstvam nie praduhledžana. Skazali atradu padpisacca pierš za ŭsio na «Pracoŭny šlach». Advakat budzie składać skarhu, ličym, što pravy ŭ hetaj častcy parušany», — źviartaje ŭvahu Hienadź na składanaści.

Natalla pracuje ŭ šviejnym cechu, zaniataja na pašyvie hramadzianskaha adzieńnia, miaškoŭ. Asabisty rekord — 25 mieškoŭ za źmienu. Tydzień pracuje ŭ pieršuju źmienu, tydzień u druhuju.

«Tam acanili jaje zdolnaści, jana ŭ dziacinstvie zachaplałasia šyćciom adzieńnia dla lalek», — dadaje brat.

«Dniami atrymała zarobak i žachnułasia. Heta ličba źviera, adnyja šaściorki. 6,66 rubla. Ja nie nastolki prymchlivaja, ale fakt cikavy», — pisała Natalla ŭ liście.

Chierše raspaviadała, što jaje časta nahružajuć zadańniami, tamu u volny čas davodzicca abirać — abo pamycca, abo pajeści.

«Da adboju zastavałasia 30 chvilin, ja pavinna była pravieści pryborku vannaha pakoju — 8 umyvalnikaŭ, 7 unitazaŭ plus bide, pamyć padłohu i ścieny, vynieści śmiećcie. Praź piać chvilin pryjšli z pravierkaj i skazali, što jašče praź piać chvilin ja pavinna zakončyć. A drenna vykananaje dziažurstva ciahnie za saboj pakarańnie», — cytuje list Hienadź. — Nataša pisała, što adzin z supracoŭnikaŭ im tak i kazaŭ: kali na asudžanaha niama nivodnaha raparta, heta kaža pra drennuju pracu režymnaha supracoŭnika. U dadatak da ahulnych pravierak u jaje jašče dźvie dadatkovyja — u 10 i 20 hadzin. Jana piša:

«Prosta niemahčyma žyć u pamiaškańni, dzie šmat ludziej, i nikoli nie parušyć praviły ŭnutranaha rasparadku. Praviły ŭnutranaha rasparadku — sposab zaŭsiody mieć mahčymaść pakarać, kali heta budzie nieabchodna».

U Chierše było dva advakaty. Adnaha ź ich — Irynu Biarcuk — dniami pazbavili licenzii.

Za kratami Natalla starajecca kłapacicca pra svajo psichičnaje zdaroŭje i iranizavać nad abstavinami.

«Choć jaje zvykły vobraz žyćcia vielmi adroźnivajecca ad hetaha. Tyja akaličnaści, jakija jana sustreła, jaje šakujuć», — kaža Hienadź.

«Krama ŭ kałonii lepš, čym u SIZA»

Alaksandru Francuzavu 27 hod, jon dalnabojščyk sa Žłobina. Jamu dali 4 hady kałonii — vinavacili ŭ najeździe na namieśnika načalnika Žłobinskaha RAUS (artykuł 364 — hvałt ci pahroza jaho prymianieńnia ŭ dačynieńni da milicyi). U noč na 11 žniŭnia, kali milicyjant spyniŭ mašynu Alaksandra, toj spałochaŭsia i daŭ zadni chod. A kali nabraŭ chutkaść, supracoŭnik pavis i ŭpaŭ.

U sakaviku Alaksandra etapavali ŭ Babrujskuju papraŭčuju kałoniju №2.

«Jon amal 8 miesiacaŭ pravioŭ u kamiery SIZA, a tut radavaŭsia jak dzicia, što ptuški śpiavajuć, što pa vulicy moža chadzić, — raspaviadaje maci Taćciana (jana ž advakat Alaksandra). — Paśla karancina jaho pieraviali ŭ atrad. Padpisali dazvoł na karotkaje spatkańnie na čatyry hadziny.

Na spatkańnie ja pryviezła pieradaču. Ale nie ŭsio pryniali. Naprykład, praścinu i navałki, pratein na kaktejli nie ŭziali.

Jak vyhladaje syn? Ja ź pieršaha dnia ŭ listach jaho vučyła: vyhladać treba dobra ŭ luboj situacyi. Jon paholeny, padstryžany. Navat paru razoŭ uśmichnuŭsia».

Pakolki Alaksandra pastavili na ekstremiscki ŭlik, dla jaho dziejničajuć peŭnyja abmiežavańni. Naprykład, pa hrošach: na miesiac jon moža patracić u kramie tolki dźvie bazavyja (58 rubloŭ), choć zvyčajny limit dla źniavolenych — šeść bazavych.

«Krama ŭ kałonii lepš, čym u SIZA. Tam jość na vybar kaŭbasy, ryba, roznaja małočka, vypiečka. Adnojčy syn navat trapiŭ na vendžanuju kurycu», — kaža maci.

U pakoi ŭ Alaksandra staić chaładzilnik. Rečy myjuć u pralnych mašynkach, u liście mužčyna prasiŭ dasłać jamu apałaskvalnik dla adzieńnia.

Na miesiac viaźniu zaćvierdzili hrafik zvankoŭ: piać zvyčajnych i dva videazvanki pa vajbiery.

Alaksandra pastavili ŭ adździeł pierapracoŭki znošanych šyn, jon raźmiarkoŭvaŭ adchody. Za toje, što ŭ vychodnyja vyjšaŭ na źmienu, jamu dali dadatkovy zvanok.

«Da kanca maja možna było vykarystać doŭhaje spatkańnie. Ale 26 krasavika syna biez tłumačeńnia pryčyny pieraviali ŭ Homielskaje SIZA. A adtul etapavali ŭ navapołackuju kałoniju №1. A heta znoŭ karancin, čakać, pakul jaho ŭklučać u hrafik zvankoŭ. Choć ja pisała zajavu, kab bližej da domu Sašu trymali. U Navapołack sa Žłobina prablematyčna dabiracca. Na mašynie vielmi daloka, a ciahnika pramoha niama, — aburanaja Taćciana. — Ja padavała skarhu nakont prysudu, ale ŭ Homielskim abłasnym sudzie jana nie budzie razhledžana, pakolki tam nie bačać padstaŭ dla pradjaŭleńnia pratestu. Budu pavadać dakumienty ŭ Viarchoŭny sud, a kali ničoha nie źmienicca — u Jeŭrapiejski sud pa pravach čałavieka. Siońnia heta moj hałoŭny ekzamien pa kryminalnym pravie jak jurysta, ja jaho abaviazkova zdam i bolš jurystam pracavać nie budu. Razumiejecie, heta i moj termin, i maja sudzimaść. A ja vielmi nie lublu, kali maje pravy parušajucca».

«U jakaści pracy raźbiraje butelki z dazataram z-pad ałkahola»

18-hadovamu Vitalu Procharavu sa Žłobina dali dva hady pazbaŭleńnia voli za akcyju pratestu 10 žniŭnia. Chłopca vinavacili ŭ tym, što jon nibyta špurnuŭ kamień u aŭtazak i paškodziŭ jaho (artykuły 342 i 364). Sam Vital heta admaŭlaŭ, kazaŭ, što pry zatrymańni byŭ źbity, a toje, što pabiŭ łabavoje škło aŭtazaka, prydumaŭ, kab papijarycca ŭ instahramie.

Na momant sudu chłopcu było 17 hod, jon skančvaŭ apošni kurs liceja, tamu jaho adpravili ŭ vychavaŭčuju kałoniju — u Babrujsk.

«Pa ranicach prabiežka ŭ ich. Ciapier Vital niezadavoleny, ale ja kažu jamu: pačakaj, uciahniešsia, dla zdaroŭja karysna. Kormiać, kaža, vydatna. Dajuć amlety, zapiakanki, frukty, harodninu. Cybulu, radysku, jabłyki prasiŭ navat nie vieźci — i tak chapaje. Žartuje, što jon tut jak u sanatoryi, adzinaje — za terytoryju nie puskajuć», — raskazvaje maci Alesia. Ale dadaje, što tut Vital prabudzie niadoŭha — na praciahu miesiaca jaho pieraviaduć u darosłuju kałoniju.

Ciapier u Vitala «kanikuły». Jon napisaŭ zajavu na pastupleńnie ŭ vučylišča, bližej da vieraśnia stanie viadoma, jakija śpiecyjalnaści im mohuć prapanavać.

«Uletku jon budzie pracavać, pakolki paŭnahadovy. Ale heta rabstvam možna nazvać — kapiejki za źmienu płaciać. Vital raźbiraje butelki z dazataram z-pad ałkahola.

Volnaha času ŭ jaho mała. To bardziury dapamahaŭ farbavać, to pa valejbole spabornictvy byli. Ich atrad pieršaje miesca zaniaŭ, zasłužyŭ za heta plusik», — dzielicca maci.

Alesia jeździła ŭ mai da syna na karotkaje spatkańnie.

«Ich kali vystraić u adzin šerah, svajho nie paznaju. Usie stryžanyja, u adnolkavych pinžačkach, šapačkach.

Tam dastatkova cyvilna. Na spatkańni my byli ŭ pamiaškańni, padobnym da kaviarni — unutry kanapy, stoliki. Ale na stałach — vialikaje škło, jak na pošcie, biez krataŭ, kab my nie kantaktavali. Heta praz kavid, jak ja zrazumieła.

Nastroj u syna vydatny. Uśmichaŭsia. Kaža, nichto nie kryŭdzić».

U atradzie staić televizar, DVD-płejer, kałonki. Vital paprasiŭ maci nastupny raz pieradać jamu dyski z sučasnaj muzykaj. A taksama vypisać jaki-niebudź aŭtamabilny časopis.

«Listy dachodziać usie. Ja vypisvaju synu jašče «Adzin doma» i «Kałambur». Jon paprasiŭ nie vypisvać «Novy čas», bo za kožny numar jamu davodzicca davać tłumačeńni administracyi — čamu hetu hazietu čytaješ, čamu palitykaj cikavišsia».

«Kormiać smačna, i navat chleb, jaki dajuć, možna jeści»

21-hadovaha Viktara Akcistava z Navałukomla asudzili na 2,5 hoda pazbaŭleńnia voli: jon adbivaŭ zatrymanaha ŭ amapaŭca (artykuł 364).

Chłopca etapavali ŭ papraŭčuju kałoniju №15 u Mahilovie. U pačatku maja ad jaho byŭ pieršy zvanok.

«Hołas badziory, niahledziačy na toje, što Vicia nastroiŭsia adbyvać uvieś termin. U atradzie jamu dapamahli asvoicca. U liście jon pisaŭ: «Z majoj pavolnaściu i tuhanavučalnaściu ŭ pobycie — heta amal piekła. Tut vializnaja kolkaść praviłaŭ, jakija nie źmieściacca ŭ ahulnym sšytku», — dzielicca siastra Nastaśsia.

Pra bytavyja ŭmovy brat joj raskazvaje nie šmat. Na miesiac chłopcu zaćvierdzili ŭ hrafiku piać zvankoŭ.

Praca Viktara ŭ kałonii — źbirać treski. Volny čas u jaho jość pa vychodnych. Televizar chłopiec nie hladzić, vypisaŭ hazietu na anhielskaj movie, kab čytać naviny i padcianuć sučasnuju leksiku.

«Jon vučyć anhielskaj movie susieda, prosić pieradać nas «Pryciemki» ŭ aryhinale. Kaža, što za miesiac navučańnia toj čałaviek prasunuŭsia. Pa liście adčuvajecca, što jon radujecca vynikam. My pieradali Viciu pieradačy, ale jon nie piša, što atrymaŭ ich. Mahčyma, nie pieradavali. U samym pačatku, jak tolki zajechaŭ u kałoniju, kazaŭ, što kormiać smačna. I navat chleb, jaki dajuć, možna jeści», — pierakazvaje ich pierapisku Nastaśsia.

Viktar taksama lubić malavać. U Navałukomli joj skončyŭ mastackuju škołu.

«Ale jon i biez navučańnia dobra malavaŭ, — zaŭvažaje siastra. — Vielmi dobra adčuvaŭ praporcyi, z pabudovaj kampazicyi ŭ jaho nie było prablem. Ja navat, idučy ź Viciem u kramu adzieńnia, raiłasia ź im, što lepš pasuje».

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?