Tym nie mienš u pačatku maja Virus pakinuŭ prajekt praź niazhodu z tym, što adnym z hałoŭnych redaktaraŭ razam ź inšym viadučym Maksam «Morysanam» staŭ rasijski publicyst Jaŭhien Byčkoŭski. U internecie hetyja padziei nazyvajuć «rejdarskim zachopam «Radyjo-97». U intervju z «NN» Virus raskazaŭ pra siabie, svoj šlach u palitycy, a taksama ab aktualnych padziejach.

«Naša Niva»: Raskažycie, kali łaska, pra siabie.

Vital «Virus»: U 2020 hodzie ja byŭ zborščykam podpisaŭ za Śviatłanu Cichanoŭskuju, a taksama kaardynataram u 5 ci 6 rajonach Minska. Dakładna skazać nie mahu, ale piać paśviedčańniaŭ u mianie zachavałasia. Pieršapačatkova ja arhanizoŭvaŭ zbor podpisaŭ na Kamaroŭcy, a paśla zamiest Siarhieja Cichanoŭskaha pajechaŭ pa haradach. Dzion 11 my jeździli pa ŭsioj krainie, nas było čaćviora — ja, Antanina Kanavałava, Vola Paŭłava i jašče adzin čałaviek, imia jakoha ja nie mahu nazyvać, bo jon na voli.

«NN»: U inicyjatyŭnaj hrupie było vielmi mała ludziej, jak vy vykručvalisia?

VV: Usia hrupa Cichanoŭskaj naličvała 200 z drobiaźziu čałaviek, ale navat ź ich šmat chto nie zabraŭ paśviedčańni. U toj čas było dastatkova šmat vałancioraŭ. Taja ž Antanina Kanavałava spačatku nie trapiła ŭ zborščyki, jana była vałancioram.

«NN»: Heta da vas stajali čerhi na Kamaroŭcy?

VV: Tak-tak. Da pasadki Cichanoŭskaha ja štodzień byŭ na Kamaroŭcy. Kali jaho pasadzili, to adrazu pajechali — Lida, Brest i hetak dalej.

«NN»: Jak vy paznajomilisia ź Cichanoŭskim i trapili ŭ jaho kamandu?

VV: Ja dobra siabravaŭ z Vałodziem Mazhonam (palitviaźniem, błohieram Cyhanovičam — «NN»). Jon nas i paznajomiŭ. Mazhon — heta cudoŭny čałaviek, jaki ciapier ni za što siadzić u turmie. Vydatnyja akcyi «Stop — bienzin» jon pravodziŭ. Ja razumieju, što ŭ nas usie biaruć paliva na zapraŭkach «Biełnaftachimu», ale akcyi byli nakiravanyja na toje, kab bolš ničoha inšaha na zapraŭkach nie nabyvali. A heta ž ilvinaja dola zarobkaŭ «Biełnaftachimu». I Vałodzia vydatna heta arhumientavaŭ. Mazhon — miravy čałaviek, da jaho ŭ luby čas možna było źviartacca. Prosta kłasny čuvak, u jakoha afihieć nakolki zdarovyja dumki.

«NN»: Cichanoŭski vam spadabaŭsia?

VV: U toj momant, kali ja ź im stasavaŭsia, jak heta pravilna skazać… [jon pavodziŭ siabie] jak čałaviek, jaki doŭha nie adpačyvaŭ. U efirach jon časam moh i hruba niešta skazać, ale heta tolki tamu, što pracavaŭ 24/7. Jon zusim nie adpačyvaŭ! Kali čałaviek hod pracuje biez adpačynku, to ty moh jamu niešta kazać, a Cichanoŭski heta nie ŭłaŭlivaŭ.

«NN»: Kali Śviatłana vyłučyłasia, to jak vy da hetaha pastavilisia?

VV: Vydatna! Heta byŭ dobry ŭčynak, bo pa sutnaści jana, žančyna, kali jaje muža staŭ presavać urad, skruciła fihu i skazała, što muža nie addaść. Heta vydatny ŭčynak! Jaho ŭbačyli inšyja žančyny i zrazumieli, što taksama mohuć hetak ža. U nas była «žanočaja revalucyja» čamu? Bo vielmi šmat žančyn vyjšła.

«NN»: Kolki vy sabrali podpisaŭ za Śviatłanu?

VV: Bolš za 140-160 tysiač.

«NN»: Nie, vy asabista.

VV: Fih jaho viedaje, u nas ža kamanda była, my ŭčatyroch jedzili. Kankretna kolki my podpisaŭ sabrali — nie viedaju. Dumaju, dastatkova vialikuju ličbu. Byli ž i kasiaki — kali Siarhieja Cichanoŭskaha zabrali z podpisami, potym zabrali Aleha Babroŭskaha, heta było ŭ toj dzień, kali Sieviaryniec pryjšoŭ na Kamaroŭku. Tady ŭ nas zabrali mašynu ŭ čałavieka, dzie była častka podpisaŭ, a mašynu addali tolki paśla zdačy podpisaŭ. Było dastatkova šmat podpisaŭ, jakija palacieli da čorta na kulički. Šmat ludziej zatrymlivali pa Biełarusi, i podpisy źnikali. Nam pałki ŭ kalosy ŭtykali paŭsiul.

«NN»: Kajfavali ad takich čerhaŭ za Cichanoŭskuju pa ŭsioj krainie?

VV: Nu kaniečnie! Kali bačyš, kolki ludziej vyjšła, to źjaŭlajecca ŭpeŭnienaść, što ty nie adzin siadziš na kuchni. Ja ciapier mocna pakryŭdžany na babarykancaŭ, jakija pačynajuć raskazvać, što heta za Babaryku čerhi stajali, a nie za Cichanoŭskuju. Ja vam ščyra kažu, takich ludziej chapaje. U mianie ŭ takija momanty vočy kvadratnyja stanoviacca.

«NN»: Ja pamiataju tyja čerhi za Cichanoŭskich i pomniu, što ludzi spačatku ź niedavieram stavilisia da Babaryki.

VV: Pry hetym ciapier paŭsiul rekłama, što Babaryka — naš budučy prezident, i jana lijecca z usich ščylin. Toj ža Gomel Today raz-dva na tydzień niešta takoje drukuje. Na Novy hod adkryjcie Tut.by — pra Babaryku vialiki artykuł, pra Cichanoŭskuju — dva radki, Siarhieja zusim nie ŭspomnili. Nu što heta, blin, takoje.

«NN»: Dobra, što prajšlisia pa vybarach, ale chaciełasia b, kab vy raskazali, kim byli da taho, jak trapili ŭ palityku.

VV: Nu… Prosta zvyčajny čałaviek, jaki zajmaŭsia svajoj pracaj. Fatohrafam ja byŭ.

«NN»: Rodam vy ź Minsku?

VV: Nie chaču padstaŭlać svaju siamju, tamu nie skažu. Ź Biełarusi ja. Nie chaču, kab maju siamju čapali. Jość ža i siabry, i vorahi. Pražyvaŭ u Minsku.

«NN»: Kali štaby abjadnalisia, to vy čymści tam zajmalisia?

VV: U apošni dzień zboru podpisaŭ u mianie była paviestka ŭ milicyju. Ja zdaŭ podpisy 18 červienia, a nastupny dzień a 10:00 u Horkach u mianie byŭ vyklik u milicyju. Ja źjechaŭ na niejtralnuju pałasu Biełarusi i Ukrainy, a paśla viarnuŭsia ŭ Biełaruś, kab potym dva tydni siadzieć u karancinie. Dla čaho ja heta rabiŭ? Kab mianie nie čapali. Ale potym mianie znoŭ pačali čapać, ja zrazumieŭ, što heta kaput i ź mianie nie źlezuć. Tamu źjechaŭ va Ukrainu.

«NN»: A ŭ čym heta zaklučałasia?

VV: Pahladzicie na «Viaśnie», apublikavana, što ŭ Horkach… Mabyć, u Horkach, u mianie ŭžo harady błytajucca, bo stolki ŭsiaho abjechali. Tam na zbory podpisaŭ na parkoŭcy milicyjanier zakranuŭ mianie bampieram, a jany mnie pačali kazać, što ničoha takoha nie było, i stali mnie viešać iłžeśviedčańni.

«NN»: Kali vy źjechali kančatkova va Ukrainu?

VV: Praź niekalki dzion paśla skančeńnia karancina ŭ lipieni. Tam praz telefony dapamahaŭ našym ludziam arhanizoŭvać mitynhi. Va Ukrainie dapamahaŭ biežancam, pieravoziŭ ludziej na mašynie ŭ Čarnihaŭ, Kijeŭ, Lvoŭ. Jany pierachodziać miažu, a ich łaŭlu i zavožu, kudy treba.

«NN»: Što značyć «pierachodziać miažu»? Heta było nielehalna?

VV: Nie, lehalna, kaniečnie. Časam kahości presavali, ale nie było padpiski ab niavyjeździe, a ja ŭžo na inšym baku čakaŭ jaho. Ćfu-ćfu-ćfu, usie, kaho ja sustrakaŭ, prajšli miažu. Ja sustrakaŭ dziaciej Kanavałavaj razam z babulaj, Maksa Morysana z «Radyjo-97» taksama sustrakaŭ.

«NN»: Pra Maksa potym. Vas nie začapiła, što ŭ štabie Cichanoŭskaj ludzi ź pieršaj kamandy akazalisia ledź nie na zadnim płanie? Čamu tak adbyłosia?

VV: Ja ab hetym zaŭždy kazaŭ, heta mianie čaplała. Mnohija ludzi addali dziela hetaha svaje pracy — ci sami zvolnilisia, ci ich zvolnili, — addali svoj dabrabyt. My pieršyja, chto vyjšaŭ. Inšyja jašče siadzieli na kanapach, ale nas pakrychu vyžyvali sa štabu. I na hety momant u štabie Śviatłany Cichanoŭskaj uvohule, zdajecca, niama nivodnaha čałavieka, jaki b źbiraŭ za jaje podpisy. Usie byli adchilenyja. Heta niapravilna.

«NN»: Kali sačyli za vybarami z Ukrainy, to spadziavalisia na źmieny?

VV: Zaŭsiody jość nadzieja na pieramieny, kali ty vieryš u lepšaje dla svajoj krainy.

«NN»: Jakija byli pamyłki ŭ pracy, čamu pieramohu zdabyć nie atrymałasia?

VV: Vy zadajacie takoje pytańnie čałavieku, jaki zajmajecca samakapańniem. Ja baču peŭnyja pamyłki navat u siabie ŭ dziejańniach. Kali b mianie nie vykuryli tady z krainy, to naŭrad ci b usia hetaja šušara padstupiłasia ŭ štab. Ja b kaściami loh, kab hetaha nie było. Paśla taho, jak ja źjechaŭ, pastajanna zvaniŭ tudy, pytaŭsia, što robicca.

Ja nie razumieŭ hetuju tryccatku davieranych asobaŭ, bolšaść ź ich ža nie praviała nivodnaha mitynhu. Prabačcie, ale tam niekatoryja vystupali za Paŭła Śpiryna (błohier, ciapier prysudžany da 3 hadoŭ źniavoleńnia — «NN»), [kab jon uvajšoŭ u 30 davieranych asobaŭ], dyk jon ničoha nie pravioŭ! Nachrana ty tudy lez! Heta hałoŭnaja zadača — pravieści pabolš mitynhaŭ. Kali ty nivodnaha mitynhu nie pravioŭ, to chto ty? Masłoŭski (błohier, ciapier va Ukrainie — «NN») kičycca, što jon jak davieranaja asoba Cichanoŭskaj pravioŭ adzin-dva mitynhi. A Antanina Kanavałava — 8-10.

Pra što razmova? Dvaccać dzion byli mitynhi, a jany ničoha nie arhanizavali. Ja miarkuju pa ŭčynkach, a ŭčynki takija. Ty možaš tysiaču razoŭ być dobrym, ale pracuj, jak usie. Čamu ja vystupiŭ suprać pieramovaŭ [jakija Cichanoŭskaja prapanavała Łukašenku]? Bo mnie nie patłumačyli, jak ja hałasuju, za kaho ja hałasuju i dla čaho ja hałasuju na hetym «Hołasie». Pieramovy z kim, što tam budzie abmiarkoŭvacca i čamu? Ja šmat čaho razumieju, ale nie było navat pradstaŭlenaj kancepcyi.

«NN»: Jak vy paznajomilisia z Maksam z «Radyjo-97»?

VV: Złaviŭ jaho na pierasiačeńni Ukrainy i Biełarusi. Mianie pra heta paprasiła Taćciana Martynava (błohierka, u minułym supracoŭnica ANT, žyvie va Ukrainie — «NN»), ja pajechaŭ. Da hetaha byli nieznajomyja.

«NN»: Jon byŭ u Cichanoŭskaj u kamandzie?

VV: Nie.

«NN»: A ŭ kaho?

VV: Nidzie.

«NN»: Pačali siabravać?

VV: Tak. Jamu treba była dapamoha, ja zavioz jaho ŭ Čarnihaŭski dom pravoŭ čałavieka, paznajomiŭ z chłopcami adtul. U Čarnihavie jamu akazali dapamohu, adtul vioŭ radyjoprahramy, jutub arhanizavali ŭžo paźniej, 10 kastryčnika 2020 hoda. Užo nie pomniu, ci heta było z Ukrainy, ci ŭžo z Polščy. U mianie skančvaŭsia čas znachodžańnia va Ukrainie, potym pieraciahnuŭ usich u Polšču.

«NN»: Jak raskrucilisia?

VV: Doŭha i ŭparta. U kastryčniku — śniežni było mała padpisčykaŭ. U studzieni ja pazvaniŭ Jaŭhienu Byčkoŭskamu, bo biełaruskija błohiery nie chacieli publikavać zvarot Volhi Paŭłavaj da armii, i ja staŭ pisać błohieram za miažoj, Byčkoŭski pahadziŭsia. U studzieni zaprasiŭ Byčkoŭskaha na efir, jon svaimi vystupami na kanale nam dapamahaŭ. Kali miedyjnaja asoba prychodzić na kanał, to i ludzi razam ź im.

«NN»: Vy nie ličacie, što Byčkoŭski — ćmiany ekśpiert?

VV: Ja da Ženi staŭlusia dobra, što b jon ni kryčaŭ. U jaho jość viedy ŭ płanie historyi revalucyj, jon šmat čytaje. U jaho pravilna błoh nazyvajecca — «Revalucyja śviadomaści». Ale sama maniera padačy, kaniečnie, časam hrubaja.

«NN»: Heta vobraz hopnika ci jon taki čałaviek?

VV: Taki čałaviek, ale jon kaža šmat karysnaha i razumnaha. Jość peŭnyja pryvatnyja momanty, ź jakimi ja nie zhodny, ale časta ŭ jaho zdarovyja dumki.

«NN»: Chodzić mierkavańnie, što «Radyjo-97» finansava znachodziłasia na ŭtrymańni Volhi Karač. Heta praŭda?

VV: Volha Karač dapamahła z domam, kali my pryjechali ŭ Litvu. Taksama dapamahła ź videa-mikšaram. Heta praŭda. Navat nie Volha, a jaje arhanizacyja «Naš dom». Nie treba błytać arhanizacyi i čałavieka. Arhanizacyja nie moža admović, kali jana zajmajecca takoj dapamohaj.

Z dapamohaj nakont aŭdyja-mikšera i kampresara my źviartalisia da «MediaSol» — heta ž častka «Bajsoła» («Kampanija Miedyjasalidarnaść — asobnaja inicyjatyva, jakaja nie ŭvachodzić u strukturu i jakaja nie źjaŭlajecca častkaj BySOL»). Tady nas i Stryžak spansiravaŭ? Ale tak ža nie skažaš. Hrošaj za pracu nam nichto nie płaciŭ nikoli, tolki danaty ad hledačoŭ. Ni kapiejki zarobkaŭ dakładna nie było — heta kryŭdna, kali ty pracuješ na revalucyju, a ciabie ŭ takim abvinavačvajuć. Ja vielmi prabiełaruski čałaviek, i pohlady ŭ mianie takija ž. Kali mnie kažuć, što ja pracuju na kahości, to hatovy ŭ hałavu dać. Nikoli ŭ žyćci ja ni na kaho pracavać nie budu, u mianie jość svaje pohlady.

«NN»: Kali hladzieć vašy efiry, to składvałasia ŭražańnie, što vy vielmi padtrymlivali Karač.

VV: Ja źviartaŭsia ŭ mnohija fondy. Nivodzin polski fond, u jaki ja źviartaŭsia, mnie nie adkazaŭ. A byli, što mnie dapamahli, — «Naš dom» i MediaSol. Jak ja mahu havaryć chranova pra pradstaŭnika fonda, jaki sapraŭdy dapamahaje ludziam? Taksama nikoli nie kazaŭ pra MediaSol kiepskaje. Było kiepskaje pra Stryžaka, ale pryčyna vielmi prostaja — bo jany mocna padtasoŭvali fakty, ja ledź nie vypuściŭ artykuł, u jakim moh uźvieści paklop na čałavieka. Kali ja ŭsio daznaŭsia, to ledź za hałavu nie ŭziaŭsia.

«NN»: Jakoha čałavieka?

VV: Tam było i pra Volhu Karač, i pra Natallu Kalehavu. Jany mianie pičkali faktami, jakich nie isnavała.

«NN»: Byŭ jašče fond «Pahonia», jaki paznačaŭsia siarod vašych sponsaraŭ. Heta ž taksama niešta blizkaje da Karač?

VV: Nie, nie blizkaje. Heta asobny fond. Tam pracuje biełaruska Inha Sudziłoŭskaja, jakaja kaliści pracavała z Karač, ale ciapier nie. Jany ŭžo razam mo paŭhoda nie pracujuć. Tam šmat palakaŭ, jakija zajmajucca hetaj spravaj. Jany nam dapamahli z apłataj kvatery. My ŭ svaju čarhu ŭspaminali ich u efiry i zakinuli ŭ apisańnie jutuba. U fonda nibyta niepryhožaja situacyja zdaryłasia z Kasinieravymi (stvaralniki prajekta Dissident.by — «NN»). Kali ja pačytaŭ ich post, to krychu ašyzieŭ.

Kasinierava ja asabista sustrakaŭ na mašynie ŭ Polščy i advoziŭ u kvateru «Pahoni». Kvatera była ŭ centry horada, jany tam žyli da momantu dopisaŭ, usio heta pisali z toj samaj kvatery — i s*ali na hałovy! Napisali, što ich nie sustreli. Niapraŭda! Ja ich sustrakaŭ. Pakul mašyna ŭ mianie nie złamałasia, to ja im žerci vaziŭ. Jany ž viehany, ja jeździŭ pa śpiecyjalnych kramach pa ježu. Chleb jany nie jaduć, jajki nie jaduć, niešta jašče taksama. Razy try-čatyry ja im pryvoziŭ pakiety ź ježaj.

Ja nie viedaju, jakija ŭ ich stasunki ź Inhaj, ale toje, što jany napisali z kvatery «Pahoni» pra niečałaviečyja ŭmovy, — tryźnieńnie. Heta była trochpakajoŭka ź jeŭraramontam. Jany aburylisia tolki tamu, što susiedzi pačali ramont, tamu, maŭlaŭ, heta niečałaviečyja ŭmovy. Razumiejecie? Heta była padstava ad Kasinieravych.

«NN»: Jak Makar abjaviŭsia?

VV: Usie ž bačyli. Makar zajaviŭ pra niavychad ludziej u dzień Usiebiełaruskaha schodu, a ja za dzień da taho jašče skazaŭ: «Kudy vy, blin, ludziej ciahniecie? Vam nie chapiła toj kolkaści ludziej, jakija źjechali i sieli?» Vychad pavinien być takim, kab damoŭ užo nie viartacca. U nas syšlisia mierkavańni ŭ hetym. Kali mnie pierakinuli zvarot Makara, to my začytali jaho ŭ efiry. Hladzieć na heta ŭžo nie było mocy, jak ludziej kidajuć na štrafy, na emihracyju, na turmu.

«NN»: Vy ž za heta i Puciłu krytykavali?

VV: Tak, kaniečnie. Ja ź im nieadnarazova šukaŭ suviazi, kab spynić takoje biasčynstva. My nie pavinny pazbaŭlacca pratesnaha elektaratu.

«NN»: Makar pry znajomstvie zrabiŭ dobraje ŭražańnie?

VV: Pry pieršaj sustrečy tak. Pry nastupnych — nie.

«NN»: U Bałahanava (jašče adzin jutub-błohier — «NN») vy faktyčna namiakajecie, što Makar ci sam ahient śpiecsłužbaŭ, ci viadomy śpiecsłužbami.

VV: Viadomy. Davajcie raźbiracca. Niadaŭna vychodzili roliki, jak jaho razvodziŭ Jaŭhien Kakojta (pravakatar z Homiela — «NN»). Heta nie viadomy čałaviek? Niejkaja ž vieryfikacyja pavinna być! Ja kažu toje, što baču. Baču, jak Makaram karystajucca ŭsie kamu nie lanota. Voźmiem film «Mankurty», apieracyja kontrraźviedki, Makara nie viali chiba? Jakija pytańni tady mohuć być? Heta ž bačna ŭsim.

«NN»: Makar pracuje na škodu siońnia?

VV: Jon upeŭnieny, što robić dabro, ale jaho viaduć.

«NN»: A sam jon heta viedaje?

VV: Nie-a. Vy z vajskoŭcami stasavalisia kali-niebudź? Kali jany niešta vyrašyli dla siabie, to ŭsio. U ich jość tolki adzin punkt hledžańnia, druhoha nie isnuje. Kali ja tolki syšoŭ z «Radyjo-97», to tam adrazu źjavilisia Makar, Łatuška i Capkała. Ja ciapier nie viedaju, što tam robicca, ja staŭ zajmacca svaim prajektam. Svajo mierkavańnie ja nie źmianiu, ja nie budu ni prarasijskim, ni prajeŭrapiejskim. Mnie spadabaŭsia kamient adzin: maŭlaŭ, adny topiać za abjadnańnie z Rasijaj, inšyja ź Jeŭropaj, a biełarusaŭ nichto nie pytajecca.

«NN»: Maks Morysan zusim nie padobny da prarasijskaha čałavieka.

VV: Byčkoŭski, kali adkinuć maciuki, šmat praŭdy skazaŭ: Maks — prajeŭrapiejski, a Byčkoŭski — prarasijski. Jon skazaŭ praŭdu pra mianie, što ja nieprafiesijny dyktar. Jon paćvierdziŭ, što ciapier «Radyjo-97» dapamahaje biznesmien-emihrant Dźmitryj Skindzieraŭ. Ja tolki nie viedaŭ, što da radyjo niejkim bokam była zamiašanaja Maša Maroz (kiraŭnica «Krainy dla žyćcia», žyvie ŭ Vilni). Ja zajmaŭsia studyjaj, ničoha nie viedaŭ, kali b daviedaŭsia raniej, to nie pajechaŭ by ŭ Litvu.

«NN»: Chto ciapier Byčkoŭski na «Radyjo-97»?

VV: Jany ciapier dva hałoŭnyja redaktary — Maks Morysan i Byčkoŭski. Kaniečnie, jon upłyvaje na kantent «Radyjo».

«NN»: Vy ciapier va Ukrainie?

VV: Tak, mnie tut padabajecca. Pačynaju prajekt «Aściarožna, Virus». Usio dobra. Budu vieści jašče histaryčny błoh. Pieršy budzie pra Užharadski zamak. U Biełarusi pakul nie mahu pa zamkach pajeździć. Budu znajomić ludziej u tym liku z historyjaj Ukrainy.

«NN»: Z usich lidaraŭ biełaruskaj apazicyi kaho vy padtrymlivajecie. Chto vam simpatyčny?

VV: Nichto. Ja mahu navat abhruntavać. Franak Viačorka paśla vystupu Cichanoŭskaj u Hardona daŭ intervju Masłoŭskamu, dzie abliŭ ukraincaŭ brudam. Razumiejecie? Kali b jany chacieli z Ukrainaj naładzić siabroŭskija adnosiny, to treba było rabić inačaj. Ukraina — naš hałoŭny sajuźnik.

«NN»: Łatuška?

VV: Ja ščyra kažu, što skieptyčna staŭlusia da ludziej, jakija šmat siadzieli va ŭładzie, a potym vyrašyli pieramiatnucca. Ich niešta ž zadavalniała? Da Capkały ja staŭlusia dobra, ale my ź im roznych pohladaŭ, chacia jak čałaviek jon dobry.

«NN»: Babaryka?

VV: Całkam niehatyŭnaje staŭleńnie. Ja nie prarasijski čałaviek, nie lublu toje, što źviazana z Rasijaj. Jość šmat infarmacyi ŭ internecie, jak jon adkazvaje pra Rasiju, pra Krym, pra ściah — jon płavaje i sychodzić ad adkazaŭ. Pamiatajecie, kali jon kazaŭ, što zakony pracujuć? Tak jabaćki kažuć. Plus kolkaść hrošaj, ukinutych na rekłamu. Heta ž nie biełaruskija hrošy stajać. Jaho rekłamavali navat Froda z «Uładara kołcaŭ», Čak Norys. Adkul takoje babło?

«NN»: Volha Karač?

VV: Čałaviek, jaki dapamoh nam u ciažkuju chvilinu, kali ŭ nas była poŭnaja zadnica. My mahli b być na vulicy, jaje arhanizacyja dapamahła. Ja vielmi ŭdziačny za heta.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?