Łukašenka hatovy vieści dyjałoh z pradstaŭnikami apazicyi, ale nie sa zdradnikami i terarystami, paviedamlaje BiełTA.

U Łukašenki, u pryvatnaści, spytali, ci jość umovy, pry jakich jon by pajšoŭ na pieramovy z apazicyjaj i Śviatłanaj Cichanoŭskaj. «Słuchajcie, pra što ja mahu razmaŭlać z čałaviekam, što ŭhavorvaŭ, prasiŭ mianie: dapamažycie mnie vyjechać ź Biełarusi, maje dzieci tam», — skazaŭ Alaksandr Łukašenka.

«Niama temy dla razmovy. U mianie ŭ Biełarusi chapaje nie tolki pratestunoŭ, ale i apazicyjanieraŭ. Vy nie błytajcie pratestujučych z apazicyjanierami. Ničoha padobnaha. Ale jany tut. Vy razumiejecie, jany tut. I ja ź imi navat u SIZA razmaŭlaju, — adznačyŭ Łukašenka. — I ja nie vyklučaju, što ja ź imi… Tam ža kolki voś čałaviek vypuścili: idzicie, kali łaska, arhanizoŭvajciesia. Vaskrasienski tam užo vakoł siabie sabraŭ niekalki dziasiatkaŭ čałaviek, jakija ŭklučylisia ŭ hety dyjałoh. Ja ŭ kursie spravy. Jany tut — hetyja ludzi. Ja ź imi dakładna sustrenusia. Ciapier idzie dyjałoh tam na nizkim, siarednim uzroŭni i inšaje. Jon ža ŭsio roŭna pryjdzie da mianie. Ja ź imi dakładna sustrenusia».

«A sa zdradnikami i terarystami ja jaki dyjałoh pavinien vieści? Paviercie, tut sprava nie ŭ tym, što ja niaŭstuplivy, kryvažerny ci jašče niejki. Ja toj čałaviek, jakomu heta naohuł nie treba: ni hibiel ludziej, ni terakty na čyhuncy, ni na linii elektrapieradačy, ni vybuchi, ni kaktejli Mołatava ŭ DAI ci RUUS abo administracyjnych budynkach. Mnie heta nie treba, heta mnie na škodu ŭsio. Ale sa zdradnikami i terarystami pra što havaryć? I chto jany takija, kab ja ź imi razmaŭlaŭ?» — skazaŭ Łukašenka.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?