Vadzimir Zarankin — 32-hadovy supracoŭnik kulturnaha adździeła pasolstva ZŠA ŭ Biełarusi.

12 kastryčnika jaho vyciahnuli z mašyny kala «Ryhi» i zatrymali, pra heta vypadkova daviedaŭsia jaho małodšy brat Pilip i zabraŭ mašynu.

Abodva jany — syny kiraŭnika Viciebska.

Pilip užo zatrymlivaŭsia ŭ Minsku i adbyvaŭ sutki, dvoje sutak prasiedzieŭ i Vadzimir.

Ciapier jon asprečvaje svajo zatrymańnie, niadaŭna spravu nakiravali na dapracoŭku. Vadzimir raskazaŭ «Našaj Nivie» abstaviny taho viečara. 

Vadzimir ź siabroŭkaj na vychadzie z Žodzinskaha izalatara

Vadzimir ź siabroŭkaj na vychadzie z Žodzinskaha izalatara

«Chacia ja i čałaviek z aktyŭnaj hramadzianskaj pazicyjaj, jakuju vykazvaju roznymi šlachami, ale ŭ toj viečar — 12 kastryčnika, — daliboh, ni ŭ čym nie ŭdzielničaŭ. 

Ja pryjechaŭ na «Ryhu» ŭ «Susiedzi». Tam ničoha nie adbyvałasia, tak, byli pratestujučyja, ale ŭ mianie byli svaje płany. Kali vychodziŭ, ŭbačyŭ charakterny busik, ale jon spyniŭsia davoli daloka. Ja vyrašyŭ sychodzić adtul i pajšoŭ na parkoŭku da mašyny, sieŭ, zavioŭ ruchavik, adjechaŭ niaŭdała i zakranuŭ čužuju mašynu, ale tut padskočyli niekalki čałaviek, pačali bić škło i sprabavać adčynić dźviery, im heta ŭdałosia. Mianie vyciahnuli, pakłali tvaram na plitku, niekalki razoŭ dali dručkom pa śpinie, ruki ściahnuli budaŭničaj zaciažkaj, na vočy naciahnuli kapiušon i paviali ŭ svoj bus. Ale heta byŭ nie toj bus, jaki ja bačyŭ raniej. Tamu ja zrazumieŭ tak, što pačałasia abłava i jany byli z roznych bakoŭ, i ja pamyliŭsia, dumajučy, što siadu i źjedu. Chto tyja ludzi, jakija mianie zatrymlivali, ja nie viedaju. Jany byli ŭ šlemach i broniekamizelkach, nie pradstaŭlalisia, jak taho patrabuje zakon, nie tłumačyli pryčyny zatrymańnia, mianie ŭdaryli ŭ tvar da zoračak u hałavie, spračalisia, ci treba mianie «paznačać»», — raskazvaje Vadzimir.

Potym jaho zakinuli hałavoj napierad u bus, skazali nie varušycca, pahražali doŭhim turemnym terminam. Pa pryjeździe ŭ RUUS mužčyn vyhruzili ŭ padvał.

«Jak ja zrazumieŭ, heta było Savieckaje RUUS. U sutareńniach nas pastavili na kaleni: ruki ŭhoru, hałava ŭniz. U mianie patrabavali parol ad majho telefona, ale ja nie skazaŭ. I kali ja ličyŭ tuju avaryju z čužoj mašynaj niepryjemnaściu, to akazałasia, što jana mnie dapamahła: ułaśnik taho aŭto vyklikaŭ DAI, razam z DAI jany znajšli mianie ŭ RUUSie. Mianie vyvieli z padvała, kab skłaści jeŭrapratakoł, i atrymałasia pieradać jamu mabilny svajho brata. Pilip pryjechaŭ zabrać pabituju mašynu», — raskazvaje Vadzimir. 

U RUUSie ludziej trymali prykładna da 4-j hadziny ranicy, paśla čaho pa ich pryjechaŭ aŭtazak. 

«U aŭtazak treba było biehčy, u im usich pastavili na kaleni na padłohu, tak my hadzinu jechali da Žodzina, pad adnym chłopcam za hety čas naliłasia łužyna kryvi — jaho bili ŭ nos. Staŭleńnie da nas było hreblivaje, jak da złačyncaŭ, nijakaj pavahi da čałaviečaj hodnaści, tych, chto spračaŭsia z kanvairami, — bili. U samim Žodzinie dvaccać čałaviek zajmali 10-miascovuju kamieru. Spali my, siedziačy na žaleznych narach. Uvieś nastupny dzień praviali ŭ kamiery, niejkuju ježu dali tolki ŭviečary. Ranicaj pačalisia sudy, sudździ byli z vobłaści. Davali to štrafy, to adpraŭlali na pierahlad, niejkamu chłopcu adnamu dali 25 sutak. Ja skazaŭ, što ŭ mianie jość advakat, i ja patrabuju jaho prysutnaści, mnie jość što skazać, tamu sudździa pieraniesła pasiadžeńnie, mianie vypuścili, ciapier sprava na «dapracoŭcy»», — kaža Vadzimir.

Mužčyna padzialiŭsia vysnovami, jakija zrabiŭ sa svaich pryhod. 

«Ja znachodziŭsia ź ludźmi, za jakimi budučynia hetaj krainy: maładyja, razumnyja, my šmat usiaho abhavaryli. Byli rabiaty ajcišniki, inžynier MZKC, studenty. Usie jany jechali ŭ kryvi ŭ aŭtazaku, ich maryli hoładam, pahražali. Heta nie duža strašna, ale heta nienarmalna, i mnie niezrazumieła, navošta heta ŭsio. Byli vypadkovyja ludzi — chłopiec na svoj dzień narodzinaŭ vyskačyŭ u kramu. Jany kazali, što voś raniej nie zadumvalisia, ale, pieražyŭšy biaźmiežža, zadumajucca ab vychadzie na mitynhi, bo nivodnaja čałaviečaja istota nie zrazumieje takoha staŭleńnia da nievinavatych i nie budzie padtrymlivać tych, chto heta robić, i ich kamandziraŭ. U XXI stahodździ heta niedapuščalna, heta teror i hienacyd», — padsumavaŭ Vadzimir. 

Jon taksama dadaŭ, što baćka ŭ kursie ŭsioj historyi. 

«U miežach siamji my ŭsio heta abmiarkoŭvajem, ja jamu raskazvaŭ, jon viedaje. Ja patłumačyŭ, što ja nie chaču, kab maim dzieciam było za mianie soramna za toje, što ja pajšoŭ na kampramis z sumleńniem u toj momant historyi, kali kampramis byŭ niemahčymy». 

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0