Alaksandr Łukašenka zajaviŭ, što ŭ Aršanskim rehijonie ŭviedzieny asoby režym kiravańnia.

«Kožny, pačynajučy ad zvyčajnaha čałavieka, pavinien być napružany hetak ža, jak kiraŭniki pradpryjemstvaŭ i adpaviednyja struktury ŭłady. Ludzi pavinny adčuvać, što tam pačałasia, vobrazna kažučy, revalucyja», — adznačyŭ kiraŭnik dziaržavy padčas narady pa razhladzie kadravych prapanoŭ.

Ci adčuli ŭžo aršancy podych revalucyi?

U navakolli Aršanskaha instrumientalnaha zavoda, stan jakoha kaštavaŭ pasad dvum ministram, lohkaje trymcieńnie adčuvajecca. Kala prachadnoj stajać prestyžnyja aŭto (u tym liku ź minskimi numarami), u ich dziažurać šafiory — znak prysutnaści vysokaha načalstva. Kala zavoda prahulvajecca nietutejšy čałaviek z vajskovaj vypraŭkaj. Častka rabotnikaŭ, praŭda ŭ adhułach: tyja, chto pracavaŭ u minułyja vychodnyja, rychtujučy, vidać, pradpryjemstva da vizitu kiraŭnika dziaržavy.

«Zavod chacieli letaś bankrutam abviaščać. Daŭ finansavańnie — tamu taki i skandał ciapier» — tłumačać prostyja rabotniki, čamu mienavita na ich zavod abrynuŭsia Łukašenka.

U cełym, kab daviedacca pra ŭražańni aršancaŭ ad vizitu, dastatkova kala prachadnoj luboha pradpryjemstva prosta spytać, nie ŭdakładniajučy: «Jak vy tut paśla stresu?»

«My dahetul pad uražańniem», — kažuć, idučy dadomu paśla skaročanaha pracoŭnaha dnia rabotniki «Oršaahraprammaša».

Tym časam horad nie vyhladaje na Pietrahrad 1917-ha. Sonna płyvie abmialeły Dniapro, pracuje kirmaš, u stałoŭcy kala instrumientalnaha — śpiecabsłuhoŭvańnie: nakrytyja viasielnyja stały. Pa ŭsim horadzie kartežy, maładyja fatahrafujucca kala miascovaj słavutaści — vadzianoha młyna. Napružyłasia pakul tolki načalstva.

«Što budzie? A chto jaho znaje. Zaraz taki šorhat pačniecca — usie ministry da nas buduć jeździć adzin za adnym», — kaža rabotnik žyllova-kamunalnaj haspadarki. Jaho halinovaha ministra čakajuć u Oršy ŭ subotu.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?