Kali hladzieć z vyšyni času, zvyčajnaja papierka — ordar na aryšt, što vydaje NKVD. Vielmi łakaničnaja, ź minimumam drukavanych słoŭ: vydadzieny, sapraŭdny, daručajecca pravieści pieratrus i aryšt. I ŭ samym kancy prypiska: «Orhanam Savieckaj ułady i hramadzianam naležyć akazvać zakonnaje sadziejničańnie pradjaŭniku ordara, pry vykanańni im uskładzienych na jaho daručeńniaŭ».

Ale jak pieravaročvała čałavieku ŭsio žyćcio, a časam staviła ŭ im kančatkovuju kropku hetaja praštampavanaja i zavizavanaja patrebnymi podpisami papierčyna!

10 žniŭnia 1937 hoda Viery Charužaj, jakaja pracavała ŭ toj čas zahadčycaj Domam partaśviety ŭ Bałchašy (a jana tak rvałasia na padpolnuju pracu ŭ Zachodniuju Biełaruś — ale nie puścili) pradjavili ordar pad numaram 37.

Jana viedała, što heta aznačaje. I, chutčej za ŭsio, zdahadvałasia, adkul dźmie strašny viecier. Dva hady tamu, u 1935 hodzie lehiendarnuju biełaruskuju padpolščycu, zasnavalnicu kamsamoła ŭ Zachodniaj Biełarusi Vieru Zacharaŭnu Charužuju sprabavali vyklučyć z partyi i pazbavili ordena Pracoŭnaha Čyrvonaha Ściaha. Nibyta za dapuščanuju ŭ polskaj turmie pamyłku — zališniuju davierlivaść. (Choć žadańnie pieraciahnuć na svoj bok voraha možna nazvać i inšym słovam).

Hałoŭnym danosčykam, što niaredka zdarałasia ŭ tyja strašnyja časy, vystupiŭ pieršy muž Viery Zacharaŭny — Skulski, jon ža Miertens Stanisłaŭ Adamovič, niadaŭni paplečnik pa padpolnaj baraćbie.

U 1937 hodzie, kali pa Vieru pryjšli, pilnaha Skulskaha ŭžo nie było ŭ žyvych. Tak rasparadziŭsia los, što jon (jaki sam, darečy, spaznaŭ čekisckaha chleba) ź ich dvaich pieršym staŭ achviaraj stalinskaha teroru. Trahičny paradoks — ale, mahčyma, mienavita dadzienaja akaličnaść vyratavała tady žyćcio jaho byłoj žoncy.

Zrešty, heta ŭsiaho tolki zdahadki, jakija naprošvajucca pry čytańni pratakoła sudovaha pasiedžańnia ad 14—15 žniŭnia 1939 hoda, jaki zachoŭvajecca ŭ Nacyjanalnym archivie Biełarusi. Praz dva hady paśla aryštu (uvieś hety čas Viera znachodziłasia ŭ turemnaj kamiery ŭ Minsku) śledčyja i sudździ vyrašyli pastavić kropku ŭ spravie šmatpakutnaj žančyny.

Bałazie ŭsie kropki nad «i» ŭ jaje sudovym daśje byli praktyčna ŭžo rasstaŭlenyja. Uziatuju pad vartu ŭlubionku Krupskaj abvinavačvali pa vielmi surovych artykułach — 66, 68 p. «a» i 76 KK BSSR — to bok jak polskuju špijonku i pravakatarku. Adnak vinavataj siabie jana ni pa adnym punkcie nie pryznała.

Bolš za toje, zachodniebiełaruskaja Pasijanaryja, jakaja paśpieła siem hadoŭ pasiadzieć u polskich zaścienkach, prajaviła žaleznuju volu i — što tut chavać — navyki kamunikacyi sa śledčymi.

Navat takaja biasstrasnaja reč, jak pratakoł suda, adlustroŭvaje heta. Dalikatnaja žančyna z mužckoj vytrymkaj zapatrabavała vočnaj staŭki z tymi, chto sprabavaŭ abvinavačvać jaje samu. Čatyrom čałaviekam chacieła jana zirnuć u vočy: Łazaru Aranštamu, Iosifu Łahinoviču, byłomu mužu Stanisłavu Skulskamu i, narešcie, Lubovi Jankoŭskaj, «jakija viedajuć mianie na praciahu ŭsich hadoŭ pracy ŭ KPZB i mohuć paćvierdzić maju niedatyčnaść da špijonska-pravakatarskaj hrupy ŭ KPZB, a taksama mohuć skazać, jakija miery prymalisia imi suprać mianie dla taho, kab vyžyć mianie z KPZB, jak niepažadanuju im i niebiaśpiečnuju dla ich špijonskaj hrupoŭki».

Voś tak: zamiest pryznańnia — kontrpaprok, zamiest abarony — napad.

Ciažka siońnia skazać, pa natchnieńni jana dziejničała, abo ŭ adpaviednaści z navinami, atrymanymi ad inšych viaźniaŭ. Tak ci inakš, troch hałoŭnych jaje abvinavaŭcaŭ: Aranštama, Skulskaha i Jankoŭskuju sud vyklikać užo nie moh, što i pryznaŭ u vyhladzie niepatrabavalna-abciakalnaj farmuloŭki: «nie ŭjaŭlajecca mahčymym pa niezaležnych ad VT pryčynach».

I choć na samoj spravie pryčyny hvałtoŭnaha sychodu ŭ inšy śviet niepažadanych dla Savieckaj ułady ludziej jašče jak zaležali ad prasłavutaha VT, to bok Vajskovaha trybunała, dla Viery Zacharaŭny sutnaść situacyi była važniejšaj za chitruju farmuloŭku. Tamu što dazvalała biez usiakaj ryzyki skazać skaržnikam frazu, jakuju adrazu ž zastenahrafavali starannyja sakratarki Vajskovaha trybunała Biełaruskaj Asablivaj vajskovaj akruhi.

Viera Charužaja.

Viera Charužaja.

Zachavaŭšy hutarkovy styl i nie ŭsiudy pastaviŭšy koski, ale sutnaści skazanaha heta nie źmianiała: «U pačatku majho aryštu ja napisała zajavu na imia CK VKP(B), u jakoj pakazvała, što aryšt moj źjaŭlajecca pamyłkaj, a paśla ja pryjšła da vysnovy, što aryšt moj nie byŭ pamyłkaj, bo ja pracavała ŭ CK KPZB z hrupaj pravakataraŭ, jakich nie mahła razhledzieć i svoječasova raskryć, heta ja liču, źjaŭlajecca maja samaja ciažkaja vina pierad partyjaj, narodam Polščy i SSSR».

I nie bajučysia nijakich abviaržeńniaŭ, hołasna dadać: «U dadatak maich pakazańniaŭ ja chacieła skazać, što paśla viartańnia majho ŭ SSSR ja chacieła nazad pajechać na nielehalnuju partyjnuju pracu ŭ Polšču, ale Miler, jaki pryjechaŭ nieŭzabavie z Polščy, skazaŭ, što ty pačakaj, padlačysia ŭ SSSR i što ciapier revalucyjny ruch u Polščy raście z kožnym dniom, a taksama vyłučajucca maładyja kirujučyja partyjnyja rabotniki i što ty, prybyŭšy u Polšču, nie budzieš zajmać takoje kirujučaje miesca, jak raniej.

A taksama Korčyk, jaki pryjechaŭ, kali daviedaŭsia, što ja maju znoŭ žadańnie pajechać u Polšču, pačaŭ mianie ŭhavorvać, kab ja nie rvałasia ciapier na pracu ŭ Polšču i što my z taboj pavinny ličycca i bierahčy kirujučyja partyjnyja kadry, tamu što takich rabotnikaŭ ličanyja adzinki.

Na heta ja Korčyku ŭsio ž zajaviła, što kali praz paŭtara hoda ja nie budu pasłanaja znoŭ u Polšču na nielehalnuju partyjnuju pracu, to ja budu stavić pytańnie pierad Kaminternam.

Na zroblenuju mnoju zajavu Korčyk apošni abiacaŭ mnie paśla taho, jak ja adpačnu, nakiravać mianie znoŭ u Polšču, ale heta było tolki na słovach, a na spravie jany sa Skulskim pryniali zusim inšaje rašeńnie, a mienavita prybrać mianie z darohi, kab ja im nie zaminała ŭ kontrrevalucyjnaj pracy ŭ KPZB».

Žorstka — biez ekivokaŭ i chitrykaŭ. Nie škadujučy tych, chto pry žyćci škadavaŭ ciabie: «Na partyjnaj rabocie ŭ Polščy ja pracavała z usim zapałam i ŭłaścivymi jakaściami balšaviku. Kali nasupierak takim svołačam, jak Skulski i Korčyk i iža ź imi, u Polščy byŭ padniaty revalucyjny ruch, to ŭ hetym jość i maja zasłuha».

Vielmi, vielmi dobry chod — padkreślić na fonie varožych vychadak svaje zasłuhi: «Kali ja prybyła ŭ Polšču, tam kamsamoła nie było, ale ja jaho stvaryła svaimi ŭłasnymi rukami i da sychodu majho ŭ turmu ŭ Polščy naličvałasia kala 1500 kamsamolcaŭ».

Tym bolš, što demaralizavać adzinaha jašče žyvoha śviedku Łahinoviča akazałasia dastatkova prosta. Prosta ŭ tvar vystaviŭšy jamu sustrečnaje abvinavačvańnie: «Kali prachodzili vybary ŭ CK KPZB i Skulski vyłučaŭ Vašu kandydaturu ŭ CK na pasadu sakratara CK KPZB, ci vystupała ja suprać Vašaj kandydatury, abhruntoŭvajučy heta tym, što Vy čałaviek, jaki tolki što pryjšoŭ z varožaj nam partyi nacdemaŭščyny i toje, što Vy čałaviek, tearetyčna drenna padrychtavany i słaba aryjentavaŭsia ŭ abstanoŭcy i nie moh prymać chutkaha rašeńnia?».

Na što vyklikany ŭ zału suda eks-paplečnik z nacdemaŭskim hraškom za dušoj zdoleŭ pramarmytać tolki śćviardžalna: «Tak, taki vypadak byŭ, što Viera Charužaja vystupała suprać majoj kandydatury, vystaŭlenaj Skulskim u CK KPZB».

Ciapier, kali vorahi pasaromlenyja, hałoŭnaje — kavać haračaje žaleza dalej, da patrebnaha vyniku.

«Mnie adno tolki niezrazumieła, toje, što ŭ abvinavaŭčym zaklučeńni pakazvajecca, što ja była polskaj špijonkaj i pravakataram. Dla čaho mnie heta treba było, abvinavaŭčaje zaklučeńnie nie daje pramych adkazaŭ. Pytańnie, dla čaho mnie treba było być polskaj špijonkaj, vidać dla taho, kab siadzieć u turmie 7 hadoŭ, ale kamu heta patrebna taki honar, kab siadzieć 7 hadoŭ u turmie. Sapraŭdnych špijonaŭ i pravakataraŭ ŭ turmie pa 7 hadoŭ nie trymajuć, a kali i trymajuć, to nie bolš za 2—3 miesiacy.

Na papiarednim śledztvie mnie nie było zadadziena nivodnaha pytańnia — ci sprabavali mianie zavierbavać u ahienty polskaj raźviedki padčas majho znachodžańnia ŭ turmie. A hety čas znachodžańnia ŭ turmie ŭ Polščy rabotniki defienzivy sprabavali mianie zavierbavać, abiacajučy mnie ŭsio, što ja chaču, ale ja heta pryniała za aplavuchu i dała na heta kateharyčnuju admovu».

Načytanaja vyrasła dziaŭčyna, dačka pamočnika palicejskaha prystava — viedała nie tolki asnovy kanśpiracyi i palityčnaj palemiki, ale i suśvietnuju historyju.

«Nichto mianie nie moh supraćpastavić majoj Savieckaj dziaržavie, a tamu ja nikoli nie vydavała nikomu tajamnicy svajoj dziaržavy. Ja chaču ŭspomnić i pryvieści tut, jak kazaŭ Ludovik ChIV, niahledziačy na toje, što ja znachodžusia ŭ turmie. Ludovik ChIV kazaŭ: «dziaržava — heta ja!», i ja chaču skazać, što Savieckaja dziaržava — heta ja!».

Ach, viera Viery — kolki ž u tabie straści, pafasu i apantanaści! «U rašeńni trybunała budzie vykazana, ci było heta žyćcio špijonki i pravakatara ci jašče kaho, i kali trybunał vyniesie prysud ab nakiravańni mianie ŭ łahiery, ja budu pieršym pamočnikam kiraŭnictvu łahieraŭ, budu pieršaj bryhadyrkaj stachanaŭskaha ruchu i taksama budu pierahryzać horła lubomu vorahu, jaki budzie sprabavać pravodzić svaju pracu».

Dalikatnaja 36-hadovaja žančyna tak upeŭniena kidała ŭ zału pałymianyja słovy, tak mužna zmahałasia za svaje honar i hodnaść, što sudovy pratakoł dvuchdzionnaha pasiadžeńnia vyjšaŭ padobnym da krutoha savieckaha ramana z zaklučnym apafieozam: «Kali ja budu nakiravanaja ŭ łahiery, ja nie raskisnu i nie razmačalusia. Nichto mianie nie złomić i nie adabje lubovi da našaj partyi i Savieckaj dziaržavy. Ja zastanusia takaja ž, jakaja ja jość na siońniašni dzień, da kanca addanaj našaj partyi, jakaja źjaŭlajecca dla mianie samym darahim u maim žyćci».

…I zdaryŭsia aksamitnym dniom 15 žniŭnia 1939 hoda cud. U hadzinu dnia vysoki sud u asobie vajskovych jurystaŭ I i III ranhu Sakałova i Piatrova, starejšaha palitruka Šejniemana i vajskovaha jurysta Sklejankova pajšoŭ na naradu. A roŭna praz 60 chvilin staršynstvujučy z sakratarom vyjšli ŭ zału i abviaścili prysud: «Miera strymańnia ŭ dačynieńni da padsudnaj Charužaj Viery sudom źmienienaja i apošniaja z-pad varty vyzvalenaja».

Maleńkaja źniavolenaja, «napaŭślapaja i vielmi chvoraja», čyju śledčuju spravu, pa ŭspaminach V.Papovaj, člena KPSS z 1932 hoda, jakaja asabista viedała jaje, «hruba i abraźliva vioŭ tavaryš pa biełaruskaj kamsamolskaj rabocie» (tak-tak, były paplečnik, jaki chutka pierajšoŭ pa zakliku partyi ŭ katy) mahła adpravicca dadomu. I narešcie, prycisnuć da hrudziej dačku, jakoj u momant aryštu było ŭsiaho dzieviać miesiacaŭ.

Napeŭna, padobnyja precedenty z vychadam na svabodu — redkija, jak paranarmalnyja źjavy — dazvalali spadziavacca na cud astatnim źniavolenym. Palityčnym źniavolenym, jakich taksama padtrymlivała viera, što nieparazumieńnie rana ci pozna vyśvietlicca.

Zrešty, u cudu ž taksama majecca podbiŭka.

Aryštoŭvali Vieru ŭ žniŭni 1937-ha, u samy razhar jažoŭskich pracesaŭ nad staroj leninskaj hvardyjaj naohuł i biełaruskaj partarhanizacyi u pryvatnaści, kali nie tolki pieršy i druhi sakratary partyi V.Šaranhovič i Dzianiskin, ale i ŭžo byłyja staršyni CVK i SNK BSSR A. Čarviakoŭ z M. Haładziedam byli abvieščanyja vorahami naroda. A vyzvalali pry Ł. Bieryi, jakija vyrašyli dla pačatku admiežavacca ad dapuščanych niesucišnym papiarednikam pierahibaŭ. NKVD i tavaryš Stalin lubili demanstravać narodu kantrasty…

Da taho ž naśpiavaŭ vielmi važny vyzvalenčy pachod u Zachodniuju Biełaruś, pry jakim mahli spatrebicca znaŭcy tamtejšaj abstanoŭki. I navat, mahčyma, prafiesijanały kanśpiracyi i nielehalnaj spravy.

Da taho ž Viera skazała vyrazna: pierahryzie horła lubomu vorahu Savieckaj ułady. U pavietry adčuvalna pachła navalnicaj. Strašnaj i krovapralitnaj, imia jakoj — vajna. Roŭna praz try hady, pakinuŭšy maleńkich dziaciej na rukach u siastry, Viera Zacharaŭna Charužaja pakinie Maskvu i nakirujecca pa zadańni partyi ŭ tył niemcaŭ, u Viciebsk. A jašče praz dva miesiacy budzie zakatavanaja fašystami.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?